Archive for November, 2000

Łodzianki pokonane

Thursday, November 23rd, 2000

Ostatnią kolejkę spotkań eliminacyjnych w Pucharze Polski rozegrały drużyny siatkarek i siatkarzy.
Zespół ŁKS Remo Bud przegrał we własnej hali z Wisłą Kraków 0:3 (25:27, 22:25, 18:25).
ŁKS: Rudzka-Adamiak, Jasińska, Kwaśniewicz, Jagła, Baran, Niedomagała, Bogusz (libero).

Podopieczne trenera Marka Makarskiego przystąpiły do gry bez kontuzjowanych Anny Kocon, Natalii Tobolskiej i Agnieszki Sawickiej. W ekipie z al. Unii zadebiutowała rozgrywająca MMKS Łęczyca Katarzyna Niedomagała.
Łodzianki walczyły dzielnie, ale tylko w pierwszym secie. Były nawet bliskie sprawienia niespodzianki, bowiem prowadziły cały czas i to wysoko – 16:12, 19:15 i 24:20. Niestety, końcówka należała do zawodniczek z Krakowa, które wyrównały na 24:24, obroniły kolejną piłkę setową i w efekcie wygrały partię 27:25.

Drugi set należał już do siatkarek Wisły, które niemal od początku miały przewagę. Przy stanie 18:23 łodzianki poderwały się jeszcze do walki, zmniejszyły straty do jednego punktu (22:23), ale rutynowane rywalki nie pozwoliły na więcej.

Trzeci set rozgrywany był już pod dyktando wiślaczek, które od stanu 6:6 cały czas prowadziły. W efekcie ŁKS przegrał seta 18:25 i mecz 0:3.

Mecz Skry Bełchatów z AZS Częstochowa zakończył się po zamknięciu tego wydania „DŁ-WD”.

Autor artykułu: mp.

Trudne zadanie ŁKS

Wednesday, November 22nd, 2000

Zmagania siatkarek i siatkarzy
Siatkarki i siatkarze rozegrają dziś ostatnie mecze eliminacyjne Pucharu Polski.

Drugoligowe siatkarki z al. Unii dziś o godz. 17 we własnej hali zagrają z ostatnim zespołem ekstraklasy Wisłą Kraków.
Podopieczne trenera Marka Makarskiego czeka trudne zadanie, bowiem zagrają bez dwóch zawodniczek z podstawowej szóstki: Anny Kocon i Natalii Tobolskiej – obie są kontuzjowane. W tej sytuacji szkoleniowiec ŁKS będzie musiał skorzystać z dublerek.

Łodzianki co prawda nie mają szansy awansować do kolejnej rundy pucharowych zmagań, ale w tej sytuacji chyba nie będą nawet w stanie nawiązać wyrównanej walki z Wisłą.
Dziś w zespole ŁKS ma zadebiutować Katarzyna Niedomagała, rozgrywająca MMKS Łęczyca. Zastąpi na tej pozycji Kingę Baran, która przejdzie do ataku.

Niełatwe spotkanie mają również przed sobą, występujący w serii B pierwszej ligi, siatkarze bełchatowskiej Skry, którzy na wyjeździe zagrają z AZS Częstochowa.
Po ostatnim meczu ligowym szkoleniowiec Skry Wiesław Czaja był bardzo poirytowanyn słabą postawą swoich podopiecznych.
Jego zdaniem zespół rozegrał najsłabszy mecz w sezonie, a przyczyną porażki była niefrasobliwa gra w obronie i ataku całej drużyny. Zabrakło lidera, który poderwałby kolegów do walki. Dlatego w dzisiejszym spotkaniu szansę gry otrzymają prawdopodobnie zawodnicy rezerwowi.

Trener zapowiada, że poszuka innych rozwiązań taktycznych, bowiem nie chce dopuścić do kompromitacji, jaką była porażka jego podopiecznych z Włókniarzem
Bielsko-Biała.

Autor artykułu: mp

„Idzie” wszystko, co jedzie

Tuesday, November 21st, 2000

Tylko co szesnasty skradziony samochód wraca do właściciela
Już ponad cztery tysiące samochodów zostało skradzionych w tym roku w Łodzi. To o 5 proc. więcej niż przed rokiem. Policja przyznaje, że udaje się odzyskać tylko 6 proc. skradzionych aut.

Do właściciela wraca zatem co szesnaste auto, które ginie z łódzkich ulic. A „idzie” wszystko, co jedzie.
Z ulic znikają najczęściej „maluchy”,
z osiedlowych parkingów kradzione są samochody stare i nowe.

– Wciąż najwięcej ginie fiatów, głównie „maluchów”, w dodatku nienowych – stwierdził Witold Kozicki z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
– Na drugim miejscu jest cinquecento.

W „czubie” rankingu najpopularniejszych wśród złodziei samochodowych marek są też polonezy, mercedesy i volkswageny. W ostatnich dwóch latach policja zauważa stale rosnącą popularność aut japońskich.

– Ciekawe, że już w ubiegłym roku z 657 mercedesów skradzionych w województwie łódzkim, aż 518 zginęło w Łodzi – powiedział Witold Kozicki.
– To niemal 80 procent wszystkich aut tej marki skradzionych w województwie.
Kradzieżami samochodów zajmują się wyspecjalizowane gangi. Nawet najpopularniejszy i najbardziej chodliwy samochód skradziony z ulicy to kłopot dla złodzieja. Ale jeśli znajdzie się paser, który zadba o spieniężenie łupu, jego legalizację, albo upłynnienie części – złodziejski biznes nabiera rumieńców. Paserzy potrafią dostarczyć nawet konkretną część w wybranym kolorze.

Gangi kradną, by rozebrać samochody na części i sprzedać. Coraz częściej kradną po to, by wyłudzić okup za zwrot auta. Samochody kradnie się też na zamówienie. Są to zwykle drogie i luksusowo wyposażone wozy, które złodzieje wcześniej namierzają. Po kradzieży są legalizowane i wywożone na Wschód. Niewykluczone też, że część skradzionych samochodów to fikcyjne kradzieże zgłaszane przez właścicieli, usiłujących wyłudzić odszkodowanie od firm ubezpieczeniowych.

Bywały przypadki, że policja znalazła skradziony pojazd. Właściciel zamiast cieszyć się, że odzyskał własność, minę miał niewyraźną. Okazywało się, że zamówił już nowy samochód w salonie.

Autor artykułu: maj

„Elastyczny” regulamin

Tuesday, November 21st, 2000

Zarząd Łódzkiej Regionalnej Kasy Chorych odwołał ze stanowiska dyrektora oddziału w Skierniewicach, związanego z prawicą Zbigniewa Figata (lekarza z drugim stopniem specjalizacji). Powołał na tę funkcję popieranego przez PSL Wiesława Kosonoga, mającego średnie wykształcenie.

Tymczasem, zgodnie z regulaminem ŁRKCh, osoba ze średnim wykształceniem nie może pełnić takiej funkcji.
Włodzimierz Stelmach, dyrektor ŁRKCh, powiedział nam, że regulamin obowiązuje nadal, ale dwa tygodnie temu zarząd zwolnił na jakiś czas Wiesława Kosonoga z… konieczności posiadania wyższego wykształcenia. – Był to najlepszy kandydat na poprawienie kondycji tego oddziału – dodał Stelmach.

Autor artykułu: ćma

Chcieli oszukać firmę ubezpieczeniową

Tuesday, November 21st, 2000

Karola C. i jego żonę Lidię, podejrzanych o dokonanie oszustwa, zatrzymali łódzcy policjanci.
Małżonkowie prowadzą osobne firmy transportowe w Łodzi. Zajmowali się głównie przewożeniem piasku i kruszywa. W połowie czerwca jeden z posiadanych przez Lidię C. tirów wpadł do rowu pod Tomaszowem Mazowieckim. Firma ubezpieczeniowa oceniła straty, określiła też części do wymiany.

Małżeństwo znalazło jednak pomysł, żeby na tym zarobić. Karol C. miał się dowiedzieć jakie są ceny oryginalnych części i na ich podstawie wystawił żonie faktury na części do tira i naprawę opiewające na 125 tys. zł. Faktury miały być podstawą do wypłacenia odszkodowania. Samochód naprawili we własnym zakresie, a Karol C. kupił części na giełdzie. Oszustwo udaremnili policjanci. Karolowi i Lidii C. grozi do 8 lat więzienia.

Autor artykułu: ćma

Napad na aptekę przy ul. Brzechwy

Monday, November 20th, 2000

W piątek wieczorem trzech zamaskowanych bandytów napadło na aptekę przy ul. Brzechwy.
– Byłam w szoku – opowiada pracownica apteki. – Błyskawicznie przeskoczyli przez ladę i stanęli przede mną. Jeden przyłożył koleżance pistolet do brzucha. Żądał pieniędzy.

Bandyci wepchnęli trzy pracownice apteki na zaplecze. Byli brutalni. Nie mogli znaleźć pieniędzy, więc jedną z kobiet za nogę ciągnęli po podłodze, żądając, by pokazała gdzie jest gotówka.

– Nie miała wyjścia i musiała im pokazać – opowiada kobieta.

– Wpadli w panikę. Bałyśmy się, że jeśli nie dostaną pieniędzy, zaczną do nas strzelać.
Bandyci zabrali z apteki 5 tysięcy złotych. Strzelili do kobiet z miotacza gazowego i uciekli.

Autor artykułu: maj

Odpady na dziko

Monday, November 20th, 2000

Na Widzewie służby komunalne zlikwidowały już w tym roku ponad 130 dzikich wysypisk śmieci. Takie składowiska tworzą najczęściej… oszczędni

W każdej łódzkiej dzielnicy są miejsca, w których
ludzie niemal bez przerwy wyrzucają nielegalnie śmieci. W procederze przodują mieszkańcy Widzewa i Bałut. (more…)

Deszcz nagród

Monday, November 20th, 2000

IV Ogólnopolski Konkurs Pianistyczny im. Paderewskiego w Piotrkowie Trybunalskim
Deszcz nagród spadł na uczestników IV Ogólnopolskiego Konkursu Pianistycznego im. I.J. Paderewskiego w Piotrkowie Trybunalskim. Ciesząca się coraz większą popularnością impreza odbywa się co trzy lata.

W kategorii młodszej pierwszą nagrodę uzdobył Krzysztof Trzaskowski z ZSM PSM I st. w Białymstoku, któremu przyznano również nagrodę za najlepsze wykonanie utworów I.J. Paderewskiego ufundowaną przez prezydenta miasta Piotrkowa Trybunalskiego i nagrodę za najlepsze wykonanie utworu F. Chopina ufundowaną przez przewodniczącego Rady Miejskiej Piotrkowa. Nagrodę drugą otrzymał Jacek Kortus z Poznania, trzecią – Gracjan Szymczak z Wrocławia. Ten pierwszy zdobył poza tym nagrodę dla najmłodszego laureata kategorii młodszej ufundowaną prze senatora RP Piotra Andrzejewskiego.

W kategorii starszej pierwszą magrodą podzielili się Maria Daroch z OSM I i II st. w Łodzi oraz Maciej Piszek z ZPSM w Warszawie, który zdobył także nagrodę senatora Andrzejewskiego dla najmłodszego laureata w kategorii starszej.

Nagroda druga przypadła Agnieszce Bąk z Warszawy (wyróżnionej za najlepsze wykonanie utworów Paderewskiego), a trzecia – Agnieszce Szkatule z PSM I i II st. w Piotrkowie Trybunalskim. Piotrkowianka otrzymała także nagrodę specjalną ufundowaną przez Edwarda Wyrwasa z firmy Ekspert oraz nagrodę specjalną od Krystyny Krasoń. Nagrodę przewodniczącego Rady Miejskiej Piotrkowa za najlepsze wykonanie utworu Chopina otrzymała Anna Krzywicka z Warszawy. Nagrodę Towarzystwa im. I.J. Paderewskiego w Warszawie wręczono Marii Daroch oraz Mirosławie Lachowskiej z Poznania.

Autor artykułu: dp

X Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”

Friday, November 17th, 2000

Chwytanie rzeczywistości
Po dwuletniej przerwie wraca łódzki Festiwal Mediów „Człowiek w Zagrożeniu”. Jego dziesiąta edycja odbędzie się w dniach 22 – 25 listopada. Dyrektorem przedsięwzięcia jest Mieczysław Kuźmicki.
– Jest to impreza „gorąca”. Chcemy pokazywać to, co dzieje się na bieżąco w naszej rzeczywistości. Warto podkreślić, że mamy coraz więcej produkcji niezależnych – zapewnił dyrektor festiwalu.

W konkursie wystartuje 45 filmów.
– To nieco mniej niż w poprzednich edycjach, ale też po dwuletniej przerwie festiwal robi się niejako od nowa. Wyselekcjonowałem je z pięćdziesięciu filmów zgłoszonych, ale te, które odpadły, po prostu nie mieściły się w formule festiwalu – dodał Mieczysław Kuźmicki.

Wśród autorów filmów zgłoszonych do tegorocznego konkursu są laureaci nagród z poprzednich lat: Ewa Borzęcka, Paweł Łoziński, Mariusz Malec.

– Pod względem tematów ten rok jest rokiem eklektycznym. Nie ma tematu dominującego. Znacznie mniej jest filmów o tematyce politycznej czy historycznej. Przeważają zaś filmy o szeroko rozumianych sprawach społecznych,
o tym, jak się nam żyje w świecie.

Jurorami X Festiwalu Mediów są: Andrzej Czeczot (artysta plastyk), Sławomir Kryński (reżyser filmowy), Aleksandra Myszak (sekretarz generalny Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych), Janusz Pawłowski (operator filmowy) i Bogdan Sobieszek z miesięcznika „Film”.

Wszystkie tegoroczne projekcje konkursowe odbywać się będą w kinie „Polonia”. Wstęp na poszczególne pokazy będzie bezpłatny.

X Festiwal Mediów to nie tylko pokazy konkursowe, ale także imprezy towarzyszące. Widzowie będą mogli uczestniczyć w „Filmowych rozważaniach na koniec wieku według Leszka Kołakowskiego”, „Nocy z Kawalerią Powietrzną” oraz „Retrospektywie Raymonda Depardona”.

– Wśród rozważań Leszka Kołakowskiego znalazły się animowane filmiki z cyklu „14 bajek z królestwa Lailonii”, które zdobyły w sumie już kilkadziesiąt rozmaitych nagród – poinformował Mieczysław Kuźmicki.

– „Noc z Kawalerią Powietrzną” odbędzie się w Muzeum Kinematografii i chcemy na tej imprezie poza licznymi niespodziankami pokazać wszystkie 26 odcinków głośnego serialu. Zaś Raymond Depardon to twórca w Polsce nieznany, choć wielokrotnie nagradzany, nominowany do Oscara.

Autor artykułu: dp

Ruszy eurogiełda

Friday, November 17th, 2000

Widzewskie Centrum Handlowe „Merkury” przy ulicy Lodowej kończy działalność, ale pojawił się nowy inwestor zainteresowany wykorzystaniem budynków po zakładach „Iwona”
Budynek po Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego „Iwona” przy ul. Lodowej nie ma szczęścia do dzierżawców. Fiaskiem zakończyły się zarówno próby uruchomienia w tym miejscu Wielobranżowego Centrum Hurtowego Widzew, jak i Centrum Handlowego „Merkury”.

W obiekcie są już likwidowane ostatnie boksy. Być może kolejny pomysł wykorzystania budynku będzie bardziej trafiony. Budynek przejmuje bowiem „Euro-Giełda Rynku Wschodniego”. Jak zapewnia jej właściciel Roman Pietrasik, będzie się ona zajmowała pośrednictwem w handlu między Wschodem i Zachodem.

W budynku ma powstać magazyn towarów.
Dwa lata temu budynek przy ulicy Lodowej wydzierżawiła spółka „Konsorcjum” z Przemyśla. Firma ta miała uruchomić trzykondygnacyjne Wielobranżowe Centrum Hurtowe Widzew. Po hucznym otwarciu parteru spółka przestała opłacać czynsz, nie regulowała rachunków za światło i wodę. Nie oddała także do użytku pierwszego i drugiego piętra, za które jednak pobrała od kupców kaucje. Oszukani nie doczekali się przekazania boksów ani zwrotu kaucji.

Także firmy budowlane, które dostarczyły materiał do modernizacji obiektu, do dziś nie otrzymały zapłaty. Toczą się sprawy sądowe w sprawie zwrotu pieniędzy. Wierzycieli spółki „Konsorcjum” było kilkuset.

W obliczu takich faktów syndyk masy upadłościowej ZPD „Iwona” zerwał umowę z „Konsorcjum”. O dzierżawę obiektu zaczęli ubiegać się kupcy handlujący na parterze centrum handlowego. Założyli Stowarzyszenie Kupców i Handlowców „Merkury” i wygrali przetarg na dzierżawę.
Po przejęciu obiektu kupcy łudzili się nadzieją, że będą w stanie odwrócić zły los. Chcieli podpisywać nowe umowy z kupcami z Centrum i wynajmować wolne boksy na parterze. Mieli zająć się zagospodarowaniem centrum oraz jego promocją.

Jednak po kilku miesiącach działalności złudzenia prysły. Nie było chętnych do wynajęcia pustych boksów, w centrum handlowym nie pojawiali się także klienci. Handlowcy z ulicy Lodowej znaleźli się w krytycznej sytuacji.

– Już w grudniu 1999 roku przestali płacić czynsz – powiedział nam Józef Smuga, syndyk masy upadłościowej Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego „Iwona”.

– Choć obiecywali, że sytuacja się zmieni, do czerwca bieżącego roku nie wywiązali się jednak ze zobowiązań. Musiałem zerwać z nimi umowę i szukać kolejnych dzierżawców, chętnych do zakupu obiektów bowiem nie ma. Do trzech razy sztuka. Mam nadzieję, że kolejny dzierżawca będzie miał więcej szczęścia do interesów.

Autor artykułu: aro