Archive for December, 2000

Z milionów na niezwykły bruk pozostały na razie tysiące

Saturday, December 30th, 2000

Radni zmienili zapis w budżecie dotyczący kostki
Podczas dyskusji nad przyszłorocznym budżetem Łodzi radni postanowili zmienić zapis dotyczący pieniędzy na budowę Pomnika Łodzian Przełomu Tysiącleci

Z zaplanowanych 6 mln zł na modernizację ul. Piotrkowskiej między ulicami Nawrot i Tuwima przeznaczono 50 tys. zł. Pozostałe 5.950.000 zł przeniesiono do rezerwy celowej na modernizację dróg.
– Wspomniane pięćdziesiąt tysięcy złotych ma być wykorzystane na przygotowanie dokumentacji. Jeśli Fundacja Ulicy Piotrkowskiej sprzeda sto tysięcy kostek, reszta pieniędzy, czyli 5.950.000 zł, zostanie przeznaczona na budowę Pomnika Łodzian Przełomu Tysiącleci – powiedział nam wczoraj wiceprezydent Wiesław Walczak.

Autor artykułu: k

Czekanie na limuzynę

Saturday, December 30th, 2000

Urząd Miasta Łodzi przekazał pieniądze dilerowi, teraz liczy, że ten dostarczy auta dla władz
Pracownicy Urzędu Miasta Łodzi przelali wczoraj pieniądze na konto dilera, który wygrał przetarg na dostarczenie samochodów dla prezydenta i jego współpracowników.

Do popołudnia aut nie dostarczono. Zgodnie z umową, dostawca ma je przekazać do 30 grudnia.
– Umowa z dilerem została podpisana 27 grudnia. Pieniądze za auta już przekazaliśmy. Zakup aut został zaplanowany w 2000 roku i musi być zrealizowany – powiedział nam wczoraj Tadeusz Salski, sekretarz miasta. – Nie wyobrażam sobie, że samochody nie zostaną dostarczone do końca roku. Jak na razie wiemy tylko, że prezydencka limuzyna ma być ciemnoniebieska. Pracownicy dilera, który wygrał przetarg, powiedzieli nam tylko, że w sobotę normalnie pracują. Nie potrafili odpowiedzieć, kiedy dostarczą samochody dla prezydenta i jego współpracowników, twierdząc, że w firmie nie ma szefów. W przetargu zorganizowanym przez łódzki urząd wzięło udział dziesięć firm. Zwyciężył jeden z dilerów Peugeota, choć jego oferta nie była najtańsza. Miasto zapłaciło za samochody swych władz 677 tysięcy złotych. Inni uczestnicy przetargu mówili, że wyposażenie samochodów, które proponowali, było bogatsze niż aut wybranych przez komisję przetargową. Prawdziwe zamieszanie wybuchło, kiedy następnego dnia po rozstrzygnięciu przetargu w łódzkich gazetach ukazały się ogłoszenia firmy Peugeot Polska, które informowały o tym, że zwycięska firma z końcem 2000 roku przestaje być autoryzowanym dilerem Peugeota. Pozostali uczestnicy przetargu zapowiadali nawet, że zamierzają złożyć protest w tej sprawie. Ostatecznie nie wpłynął jednak sprzeciw.

Autor artykułu: k

Sylwester przełomu wieków

Friday, December 29th, 2000

Na wielkich balach i prywatkach
Już za kilkanaście godzin powitamy Nowy Rok i Nowe Tysiąclecie. Tegoroczny sylwester nie wzbudzał jednak dużych emocji. Zaproszenia na bale organizowane w łódzkich lokalach można było kupić jeszcze w piątek 29 grudnia.

Większość osób woli spędzić ostatniego sylwestra w tym stuleciu na prywatkach ze znajomymi. Ci, którzy zdecydowali się powitać Nowy Rok na zorganizowanych balach musieli przeznaczyć na tę przyjemność konkretne, często wygórowane kwoty.

Oto ile kosztowały zaproszenia na tegorocznego sylwestra:
– Muzeum Historii Miasta Łodzi – 1500 zł od pary
– Esplanada – 700 zł od osoby
– Teatr Wielki – 600 zł od osoby
– Dworek – 550 zł od osoby
– Green’ski – 500 zł od osoby
– Figaro – 800 zł od pary
– U Plastyków – 800 zł od pary
– Va Bank – (restauracja) – 400 zł od osoby, (pub) – 200 zł od osoby
– Prohibicja – 390 zł od osoby
– Piotrkowska Klub – 350 zł od osoby
– Rolling Stone – 480 zł od pary
– Dublin – 250 zł od osoby
– Cabaret – 250 zł od osoby (miejsce siedzące), 150 zł od osoby (miejsce stojące)
– Raz na Wozie – 200 zł od osoby
– Łódź Kaliska – 120 zł od osoby
– West Side – 69 zł od osoby

Autor artykułu: Jed.

Z unijnym certyfikatem

Thursday, December 28th, 2000

Nowoczesne sale konferencyjne, 66 pokoi gościnnych, archiwum i Izba Pamięci – wszystko to na 9 tysiącach metrów kwadratowych
Instytut Europejski w Łodzi pozyska za dwa lata nowy, wielofunkcyjny gmach, do którego przyjeżdżać będą wykładowcy i politycy z Unii Europejskiej.

Jego budowa trwać będzie w sumie prawie cztery lata. Całość spełniać będzie wszelkie standardy unijne.
Legendarna siedziba pierwszej „Solidarności” sprzed stanu wojennego przy ul. Piotrkowskiej 262/264 nic nie straci z dawnego uroku, a wszelkie pozostałe z tamtych lat dokumenty znajdą swe miejsce w Izbie Pamięci, która stanowić będzie część budowanego Centrum Konferencyjno-Szkoleniowego Instytutu Europejskiego.
Nawet zdjęte z budynku elewacje posłużą do wykonania, a następnie zamontowania ich replik. Część budynku będzie wyglądała jak dawniej, kiedy gmach był siedzibą zarządu regionu łódzkiej „Solidarności”.

– Gromadzimy wszystko, co pozostało, żeby Izba Pamięci „Solidarności” wyglądała godnie i okazale – powiedziała nam Maria Karasińska-Fendler, dyrektor Instytutu Europejskiego w Łodzi.

Ale budowany gmach będzie służył przede wszystkim celom szkoleniowym jedynego w Polsce Instytutu Europejskiego. Duża sala szkoleń będzie mogła zgromadzić 250 osób; będą też cztery mniejsze sale dla 30 – 40 słuchaczy, 66 pokoi gościnnych i archiwum. Ogólna powierzchnia użytkowa gmachu wynosić będzie 9 tysięcy metrów kwadratowych.
Budowa nowego gmachu dla Instytutu Europejskiego rozpoczęła się w 1998 roku, w lutym zakończy się kolejny jej etap i rozpoczęty zostanie montaż instalacji. Potem trzeba będzie już tylko wyposażyć wszystkie pomieszczenia.

– Całość kosztować będzie ponad 10 milionów złotych, a fundusze na budowę pochodzą głównie z dotacji zagranicznych; nie naruszyliśmy budżetu państwa, ani gminy – poinformowała dyrektor Maria Karasińska-Fendler.
Projekt gmachu wykonała pracownia Witasiak-Marciniak, a wykonawcą jest firma „Aimex”.

Autor artykułu: miecz.

Ceny w górę

Thursday, December 28th, 2000

W przyszłym roku zapłacimy więcej za wodę, ścieki, bilety i wynajem mieszkań komunalnych
W przyszłym roku łodzianie będą musieli przeznaczyć więcej pieniędzy na opłaty za czynsz w mieszkaniach komunalnych, wodę, ścieki i bilety komunikacji miejskiej.

Decyzję o podwyżkach tych opłat podjęli podczas wczorajszej sesji łódzcy radni.
Przeciwko podwyżkom głosowali radni opozycji. Twierdzili, że wielu łodzian już żyje na skraju nędzy i nie będą w stanie płacić wyższego czynszu, ani kupować droższych biletów. Władze miasta argumentowały, że z roku na rok rosną koszty remontów mieszkań, oczyszczania ścieków oraz transportu. Ostatecznie zatwierdzono wszystkie planowane podwyżki usług komunalnych.

Od 1 stycznia 2001 roku o ponad 17 procent wzrosną opłaty za wodę. Za dostarczenie metra sześciennego niezbędnego składnika kąpieli łodzianie zapłacą 1,70 zł. Dziś ta sama ilość wody kosztuje 1,45 zł. Więcej zapłacimy także za odprowadzanie ścieków. Odbiór metra sześciennego nieczystości wzrośnie o 40 procent – będzie kosztował 0,98 zł (o 28 groszy więcej niż obecnie).

Osoby korzystające ze środków komunikacji miejskiej będą musiały przeznaczyć więcej pieniędzy na zakup biletów. Od 1 kwietnia za półgodzinny bilet komunikacji miejskiej trzeba będzie zapłacić 2 złote, za godzinny – 3 złote, zaś dwugodzinny – 4 złote. Na większe wydatki będą się musieli przygotować również lokatorzy mieszkań komunalnych.

Radni AWS proponowali, aby wprowadzić stawkę 2,52 złotego. Propozycja nie zyskała akceptacji większości rady.
Ostatecznie zdecydowano, że od 1 maja 2001 roku do końca 2002 roku za metr kwadratowy gminnego mieszkania najemcy zapłacą 2,92 złotego. Taka sama powierzchnia lokalu socjalnego będzie kosztować 50 groszy. Pieniądze uzyskane z czynszów będą przeznaczane przede wszystkim na remonty budynków.

Autor artykułu: k

Drogi tok

Thursday, December 28th, 2000

Nauka jednego ucznia w domu jest niemal tak samo kosztowna, jak utrzymanie klasy
Kilkuset uczniów łódzkich szkół objętych jest tak zwanym indywidualnym tokiem nauczania i ta liczba ciągle rośnie.

Uczą się w domu, gdzie przychodzą do nich nauczyciele z poszczególnych rejonowych szkół. Najczęściej mają 8 godzin nauki w tygodniu. Dla porównania ich rówieśnicy chodzący do szkoły mają ponad dwadzieścia godzin.

Na indywidualne nauczanie kierują najczęściej poradnie psychologiczno-pedagogiczne. Objęte są nim dzieci chore i po wypadkach. Na taki tok nauki kierowani są również między innymi uczniowie ze stwierdzoną fobią szkolną czy nadpobudliwością ruchową.

Jak się okazuje, indywidualne nauczanie jest dość drogie dla samorządowej kasy. Wynika to stąd, że koszt nauki jednej osoby jest podobny do kosztu utrzymania jednej klasy. Tymczasem gmina nie ma prawa podważać decyzji poradni, musi je akceptować. Czasem dochodzi więc do paradoksów. Uczeń jednej z łódzkich podstawówek skierowany został na indywidualne nauczanie, ponieważ miał rzekomo trudności z poruszaniem.
Tymczasem nauczyciele zauważyli, że beztrosko bawi się na podwórku. Po interwencji dyrektora placówki indywidualne nauczanie cofnięto.

Autor artykułu: rok

Gorączka zakupów

Saturday, December 23rd, 2000

Zapisy na chleb, tłumy w hipermarketach, nerwowo na parkingach, kolejki po ryby i wędliny
Kolejki do sklepów, brak miejsca na parkingach przed centrami handlowymi, tłumy w hipermarketach – wczoraj wieczorem gorączka przedświątecznych zakupów sięgnęła chyba szczytu.

Ulicą Piotrkowską przelewała się rzeka ludzi obładowanych torbami i choinkami. Niemal na każdym skrzyżowaniu tworzyły się korki.

– Najwięcej klientów mają bez wątpienia hipermarkety – powiedział nam Marek Będkowski, właściciel sklepu spożywczego z Teofilowa. – Ludzie realizują tam bony towarowe otrzymane w zakładach pracy. To poważnie uderza w łódzkie kupiectwo. U mnie obroty zwiększyły się w porównaniu z listopadem nieznacznie. Skończyły się czasy, gdy grudzień był okresem „żniw” w handlu.

Rzeczywiście, łódzkie „kolosy” już od rana przeżywały oblężenie. Klienci z trudem mogli poruszać się po halach jeżdżąc wózkami. W kolejkach do kas trzeba było często stać po kilkadziesiąt minut. Nerwowo było także na parkingach, gdzie klienci z wyładowanymi wózkami z trudem odnajdywali swoje samochody i omijali innych „zakupowiczów”. Jednak tłumy były wczoraj także w centrum miasta. Kolejki ustawiały się do sklepów mięsnych i rybnych. W niektórych spożywczych i piekarniach zorganizowano zapisy na chleb, który będzie można odebrać w sobotę.

Zakupy również można robić jeszcze dzisiaj i w wielu sklepach także w niedzielę co najmniej do godziny 15.

Autor artykułu: aro

Poczta wprowadza nowy cennik

Friday, December 22nd, 2000

Od nowego roku za kartkę pocztową i list zapłacimy tyle samo. Cena będzie zależała od czasu i odległości doręczenia przesyłki<br>
Poczta Polska wprowadza od 2001 roku nowy cennik, w którym ceny usług pocztowych wzrosną średnio o 14,8 proc. Zmieni się także klasyfikacja usług &#8211; poinformował Krzysztof Bączyk, rzecznik prasowy poczty.

&#8211; Cena będzie zależała od czasu i odległości doręczania przesyłki &#8211; powiedział Bączyk. Jego zdaniem, zmiany w klasyfikacji wynikają z konieczności dostosowania polskich standardów do wymogów Unii Europejskiej , natomiast podwyżki cen są spowodowane obcięciem dotacji z budżetu.
Od nowego roku zmienią się m. in. standardy obowiązujące w podziale przesyłek pocztowych, czego wymaga dyrektywa europejska.

&#8211; Dotychczas list, kartkę pocztową czy druk adresowy traktowaliśmy jako różne przesyłki &#8211; ze względu na zawartość, a w nowym roku przesyłki te będą traktowane jako jednolity druk o wadze do 20 gramów i klasyfikowane ze względu na czas doręczenia &#8211; powiedział Bączyk.
Klient będzie mógł wybrać &#8211; czy przesyłka ma być priorytetowa i dostarczona w ciągu jednego dnia, czy zwykła, którą adresat dostanie w ciągu dwóch, trzech dni.

Autor artykułu: pap

Ech, gdyby ta ręka Musiała…

Friday, December 22nd, 2000

Kochajmy małe kluby. Warta Sieradz
Od 24 lutego 1957 roku istnieje najstarszy sieradzki klub sportowy Warta. Klub powstał na bazie fuzji Sparty, Startu, Gwardii i Włókniarza.

Pierwszym prezesem został Józef Wojtanka. Po nim sternikami Warty byli: Janusz Łukasiewicz, Tadeusz Olbiński, Marian Janiak (czterokrotnie), Tadeusz Zieliński, Michał Rafalski, Zdzisław Soszkowski, Radomił Brutanek, Marek Skrzypiński, Ryszard Grzelak (zarządca komisaryczny), Jan Łochowski, Wiesław Rosa, Ryszard Mączka, Jan Kreczkowski i – obecnie – Tadeusz Bartkowiak.

Za sprawą piłkarzy Warty, Sieradz był dwukrotnie na ustach całej Polski. Futboliści – którzy dziś rywalizują zaledwie w czwartej lidze – po raz pierwszy wprawili swoich fanów w euforię w roku 1963. – To były mecze Pucharu Polski, o których nigdy nie zapomnę
– mówi Zdzisław Piasta, ówczesny bramkarz Warty. Wszystko zaczęło się od spotkania z Wawelem Kraków, który wygraliśmy 4:1. Potem był wyjazdowy mecz z Olimpią Poznań. To był klub milicyjny – niezbyt w Poznaniu lubiany. Widzowie kibicowali nam. Skutecznie, bowiem wygraliśmy 2:0.

Losowanie sprawiło, że trafiliśmy na Polonię Bytom. To był wtedy bodajże najlepszy polski zespół. Rok wcześniej wywalczyli bytomianie Puchar Polski. W lidze bytomianie plasowali się w czołówce. W składzie grały zaś takie sławy jak choćby Szymkowiak, Anczok, Banaś, Liberda. Nic więc dziwnego, że już na kilka godzin przed meczem na stadion szły tłumy, tłumy kibiców. Do przerwy wszystko nam wychodziło. Prowadziliśmy sensacyjnie 1:0. Po zmianie stron nie mieliśmy już nic do powiedzenia. Polonia – w szeregach której rej wodził Liberda – wygrała 6:2. Pamiętam do dziś skład Warty z tamtego meczu: Piasta – Pawełek, Altaner, Adamus – Świderski, Moc, Podsiadły, Kowalski, Cichoń – Walkowiak, Szczytkowski.

Nadszedł rok 1978. I znowu Puchar Polski. W 1/16 występująca w ówczesnej klasie A Warta trafiła na Śląsk Wrocław. Tamten Śląsk – oprócz nazwy – nic wspólnego nie ma z obecnym zespołem pierwszoligowym. W sezonie 1976/77 wrocławianie zdobyli mistrzostwo Polski i Puchar Polski. W sezonie 1977/78 wrocławianie ulegli w lidze jedynie Wiśle Kraków. Przyjazd tak utytułowanego zespołu był dla Sieradza nie lada wydarzeniem. Kibice – w sile prawie 10 tysięcy – przyszli na stadion nie w oczekiwaniu sensacji, ale aby zobaczyć w akcji tak znanych graczy jak bramkarz Kalinowski (zdobywca „Złotych Butów”), czy Żmuda, bądź Sybis. Wrocławianie chyba zlekceważyli gospodarzy. Do przerwy był bezbramkowy remis, a potem. Sięgnijmy do lektury „Głosu Robotniczego” z tamtych dni: „W 61 minucie gospodarze prowadzili 1:0. Ambitny Szwagrzak pogonił za wycofaną przez gości piłką, wykorzystał z zimną krwią nieporozumienie między Żmudą a Kalinowskim. Podał sprzed końcowej linii 17-letniemu Januszowi Kowalskiemu, który po uzyskaniu gola był najszczęśliwszym człowiekiem pod pochmurnym niebem.
Teraz tylko połowa kibiców patrzyła na boisko, a reszta na zegarki. Minuty, minuty. Warta cofnęła się. Łucka pokazał, że zna bramkarskie rzemiosło. Na trzy minuty przed końcem meczu po rajdzie Sybisa, Kwiatkowski zdobył głową wyrównanie. O dziwo, nie załamało to Warty. Grający wreszcie na miarę swych możliwości Benkes ograł Sobiesiaka, zacentrował, a kapitan Warty Golan strzelił celnie obok osłupiałego Kalinowskiego”.

Do dziś to największy sukces sieradzkiego futbolu. Przypomnijmy więc skład Warty: Łucka – Tomala, Wojtaszczyk, Ciesielski, Nowakowski – Krzysztof Kowalski, Benkes, Pietraszewski (60 Berent), Janusz Kowalski – Szwagrzak, Golan.

W 1/8 sieradzanie przegrali z Arką Gdynia 1:2. Gdynianie zdobyli potem trofeum. Biało-zieloni przegrali zresztą pechowo. Sędzia faworyzował gości. Nie widział zagrania ręką w polu karnym Musiała. Do dziś zresztą wielu kibiców wspomina: „Ech, ta ręka Musiała, gdyby był karny, to…”
Następnych 20 lat to – na przemian – występy Warty w trzeciej i czwartej lidze. Największe klubowe sukcesy łączą się oczywiście z futbolem. Uprawiano jednak w klubie i inne dyscypliny. W sekcji podnoszenia ciężarów ćwiczył późniejszy olimpijczyk Włodzimierz Jakub oraz liczący się w Polsce Tadeusz Maślak i Andrzej Bartosik. Miała też Warta silną sekcję hokeja na lodzie (to nie pomyłka), która od połowy lat pięćdziesiątych działała bez mała lat 15. Do Sieradza przyjeżdżały takie zespoły jak: ŁKS, Włókniarz Zgierz, Boruta Zgierz, Włókniarz Pabianice, Pelikan Łowicz i Stal Głowno. Do historii przeszła wygrana sieradzkich hokeistów z ŁKS 8:1. Na nieistniejącym już dziś lodowisku występowali między innymi reprezentanci Polski Kazimierz Chodakowski i Stanisław Olczyk.

Działały także w Warcie sekcje piłki siatkowej kobiet i mężczyzn, lekkoatletyki, piłki ręcznej oraz – przez dwa lata (1968-70) – motobołu (kopanie piłki na motocyklach). Do dziś – oprócz piłki nożnej – przetrwała jeszcze sekcja brydża sportowego.

Autor artykułu: Dariusz Piekarczyk

Zamieszanie z funduszem

Thursday, December 21st, 2000

Gmina: brakuje pieniędzy, urząd wojewódzki: przekazaliśmy wszystko
Domom dziecka i ośrodkom szkolno-wychowawczym z Łodzi brakuje pieniędzy na fundusz socjalny. Gmina potwierdza, urząd wojewódzki jest tym faktem zdziwiony. Tymczasem część pracowników nie otrzyma w tym roku paczek dla swoich dzieci, czy bonów towarowych.

– Z naszych informacji wynika, że placówki powinny otrzymać jeszcze ponad sto pięćdziesiąt tysięcy złotych – powiedział Wiesław Łukawski, przewodniczący komisji oświaty „Solidarności” dla dzielnicy Widzew i Górna.

– Staramy się ustalić, dlaczego pieniędzy jeszcze nie ma.
Dane te potwierdza wydział edukacji. Elżbieta Markiewicz z wydziału przyznała, że fundusze dotychczas nie wypłynęły i dlatego gmina nie jest w stanie pomóc tym placówkom.

Inne zdanie na ten temat mają przedstawiciele urzędu wojewódzkiego. Zapytany o to Radosław Gajda, rzecznik wojewody, powiedział, że wszystkie pieniądze na fundusz zostały już gminie przekazane. Jego zdaniem, kwota ta wynosiła ponad 90 tysięcy złotych. Informacje potwierdził dyrektor wydziału finansów urzędu wojewódzkiego.

Skontaktowaliśmy się z poszczególnymi placówkami, które – zdaniem „Solidarności” – czekają na pieniądze. Informacje związku się potwierdziły. Jak mówili nam dyrektorzy, nie chodzi o wielkie kwoty, ale o takie, które pozwoliłyby jak co roku choćby zorganizować gwiazdkę dla dzieci poszczególnych pracowników.

Autor artykułu: rok