Archive for March, 2001

Praca kioskarza nie jest wcale łatwa

Saturday, March 31st, 2001

Między redakcją a czytelnikami są Oni – sprzedawcy prasy.

Dziś prezentujemy sylwetkę kolejnej osoby, która pomaga nam codziennie docierać z „Dziennikiem Łódzkim – Wiadomościami Dnia” do czytelników. (more…)

Dajcie im spróbować

Saturday, March 31st, 2001

Komitet obrony szkoły wciąż nie uważa za zamkniętą sprawy likwidacji Szkoły Podstawowej nr 9 w Piotrkowie
Czy Rada Miejska w Piotrkowie raz jeszcze rozpatrywać będzie kwestię likwidacji Szkoły Podstawowej nr 9? Z formalnym wnioskiem tej treści wystąpić mają radni Akcji Wyborczej Solidarność.

Na czwartkowym spotkaniu z rodzicami uczniów „Dziewiątki” zapowiedziała to Małgorzata Lachowicz-Skrzyńska, kierująca klubem radnych AWS. Ponowna debata nad losami tej szkoły jest, jej zdaniem, uzasadniona staraniami podjętymi przez rodziców – z jednej strony, a z drugiej – decyzją Zarządu Miasta o przekazaniu IV Liceum Ogólnokształcącemu budynku zajmowanego dotąd przez SP 9.

– Wcześniej nikt nie mówił, że nasz budynek dostanie liceum, a nawet temu zaprzeczano – mówił na tym spotkaniu Zbigniew Karwulewicz, przewodniczący komitetu obrony szkoły. – Sugerowano nam również, że jeśli zawiążemy stowarzyszenie, które podejmie się poprowadzenia szkoły, to miasto nam pomoże. Kiedy ten warunek spełniliśmy, dowiadujemy się, że nie będziemy mogli korzystać z budynku. W taki sposób zwodzono nas, zresztą, także w innych sprawach.

Wyjaśnijmy od razu, że komitet obrony szkoły utworzył stowarzyszenie „Serce Dzieciom”, że nawiązał kontakt ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Szkół Katolickich z Częstochowy, które poprowadziłoby szkołę niejako „na zlecenie”. Szkołę nie wyznaniową, katolicką, ale publiczną, otwartą dla wszystkich. Od miasta oczekiwano tylko użyczenia budynku na trzy lata.

Decyzja Zarządu Miasta była inna; uzasadniona, jak informowaliśmy, bardzo trudnymi warunkami, w jakich uczą się licealiści. Oficjalnie poinformowała o niej Anna T. Dudkiewicz, członek Zarządu Miasta.

– Przygotowania do reorganizacji sieci szkół rozpoczęły się w końcu 1999 roku – wyjaśniała przy okazji.

– Wtedy Rada Miejska powołała specjalny zespół, który miał opracować koncepcję tych zmian. Ta koncepcja powstała i zaakceptowana została na początku 2000 r., a znalazła się w niej nie tylko likwidacja „Dziewiątki”, ale też przekazanie zajmowanego przez nią budynku IV liceum. I tak właśnie się stało, czym nikt nie powinien być zaskoczony, bo dyrektorzy likwidowanych szkół informowani byli odpowiednio wcześnie.

Nie bardzo trafiało to do przekonania rodziców przybyłych na spotkanie. Niby dlaczego budynek przy ul. Wojska Polskiego nie nadaje się dla podstawówki, skoro nadaje się dla liceum? Zwłaszcza że w 9 klasach miałoby się uczyć ponad 400 licealistów.

Decyzja wszakże została już powzięta. Czy to znaczy, że nie ma szans na utrzymanie w tej części miasta tak tu potrzebnej szkoły podstawowej, choćby i inaczej zorganizowanej? Czy uczniowie „Dziewiątki” będą musieli przenieść się od nowego roku do innych szkół?

– Nie rozumiem, dlaczego miasto wszędzie szuka problemów? – pytała na czwartkowym spotkaniu jedna z jego uczestniczek. – Dlaczego nie chce się słuchać ludzi? Oni też czasami mają rację. A skoro tak bardzo zależy im na tej ich szkole, to dajcie im spróbować, a nie od razu po łapkach.

Autor artykułu: Mariusz Jakubek

Szkoła w Lubieniu na razie zostaje

Saturday, March 31st, 2001

Szkoła Podstawowa w Lubieniu (gm. Rozprza) nie zostanie zlikwidowana.

Rada Gminy zdecydowaną większością głosów nie poparła, przygotowanego przez Zarząd Gminy, projektu likwidacji tej placówki.

Wynik głosowania zaskoczył projektodawców, a nawet samych rodziców, którzy tłumnie przyszli na sesję, by wyrazić swoją dezaprobatę w stosunku do likwidacji szkoły. Tylko trzy osoby głosowały za takim rozwiązaniem, jedna wstrzymała się od głosu, pozostali radni byli przeciwni. Taki wynik wywołał oklaski i wielką radość rodziców. (more…)

Nie chce mi się z tobą gadać – Linda?

Thursday, March 29th, 2001

Smutno przebiegł w Sieradzu Międzynarodowy Dzień Teatru. Z powodu choroby jednego z aktorów odwołany został spektakl „Rozmowy z katem”, który we wtorkowy wieczór odbyć się miał w Teatrze Miejskim. Obiekt nie tętnił więc tego wyjątkowego dnia życiem, tak jak to wcześniej planowano.

Nie to jednak w całej sprawie było najsmutniejsze. Gdy nerwowo szarpaliśmy za klamki próbując otworzyć zaryglowane drzwi teatru, domyśliliśmy się, że spektakl wtedy się nie odbędzie, naszą uwagę zwróciła… pustka. Pod gmachem teatru nie było nikogo, nikt też do niego nie zmierzał, choć jeszcze dzień wcześniej widowisko było anonsowane w prasie. Czyżby wtorek był dla sieradzan nieodpowiednim dniem na kulturalne spędzenie wieczoru?

Podjęta jeszcze jedna tego dnia próba również skończyła się dla nas niepowodzeniem. W jedynym już działającym w Sieradzu kinie, do którego natychmiast się udaliśmy, odwołano bowiem wieczorny seans. Na obejrzenie najnowszej produkcji Pasikowskiego z udziałem megagwiazdy polskiego filmu – Bogusława Lindy – zdecydowały się… dwie osoby.

Czyżby wystarczało nam już tylko podglądanie mieszkańców domu Wielkiego Brata i pusty śmiech z codziennych rozterek rodziny Kiepskich?

Autor artykułu: (PG)

O zdrowiu i kontrakcie

Thursday, March 29th, 2001

Dziś w Sieradzu o godz. 10 rozpocznie się kolejne spotkanie członków Zarządu Powiatu Sieradzkiego z prezydentem Sieradza oraz burmistrzami i wójtami.

Uczestnicy debaty dyskutować będą na temat aktualnych problemów służby zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem kłopotów spowodowanych przez niejasną gospodarkę nieruchomościami. Omówione zostaną również kwestie dotyczące kontraktu wojewódzkiego.

Na spotkanie zaproszono, prócz wspomnianych osób: Leszka Koniecznego, wicemarszałka Sejmiku Województwa Łódzkiego oraz przedstawicieli Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, Łódzkiej Regionalnej Kasy Chorych, Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Łodzi oraz Powiatowej Komendy Policji w Sieradzu.

Autor artykułu: (PG)

Falami po wiedzę

Thursday, March 29th, 2001

Wczoraj w Sieradzu pod patronatem naszej redakcji odbyły się Młodzieżowe Targi Szkolenia, Doradztwa i Pośrednictwa
Osoby zainteresowane ofertą wystawców uczestniczących w Młodzieżowych Targach Szkolenia, Doradztwa i Pośrednictwa, które wczoraj odbyły się w Sieradzu, przybywały falami. Wśród nich przeważali bowiem uczniowie sieradzkich szkół średnich, którzy odwiedzali stoiska przed rozpoczęciem i po zakończeniu zajęć.

– Kończę w tym roku naukę, chciałem więc przekonać się jaką będę miał szansę na znalezienie zatrudnienia, jeżeli nie zdam na studia – powiedział nam 19-letni Adam Tokarski, który pilnie obserwował stoiska. – Z lekkim przerażeniem stwierdzam, że o zdobycie pracy nie będzie łatwo, nie tylko dlatego, że jej brakuje. Nawet jeśli jakieś stanowisko się znajdzie, trzeba spełnić szereg warunków, by je otrzymać.

Głównym celem targów, organizacji których podjęła się sieradzka Filia Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi, było właśnie wskazanie młodym, jakie działania muszą podjąć, by stać się konkurencyjnymi na rynku. Zdobycie wykształcenia jest podstawową sprawą, stąd obecność na targach instytucji, które zajmują się organizacją przeróżnych szkoleń, jak chociażby Towarzystwa Wiedzy Powszechnej i Centrum Kształcenia Ustawicznego. Swoją ofertę przedstawiały także działające na terenie Sieradza uczelnie wyższe.

By wiedza na temat rynku pracy osób odwiedzających targi była kompletna, zaproszono również przedstawicieli jednostek promujących małą przedsiębiorczość oraz kilkunastu firm działających w regionie sieradzkim.

– Jeżeli ktoś chce kształtować świadomie swą karierę, jest mu potrzebna każda informacja, zarówno o możliwości podjęcia pracy, samym zawodzie, jak i wymaganych od kandydatów kwalifikacjach – tłumaczy Janusz Grochmalski z Centrum Informacji i Planowania Kariery Zawodowej w Sieradzu.

Targi, którym patronowała redakcja „DŁ–WD”, były więc ze wszech miar pożyteczne. Wcześniej bowiem osoby poszukujące zatrudnienia nie miały możliwości zdobycia tak kompleksowej wiedzy na temat sieradzkiego rynku pracy.

Autor artykułu: Paweł Gołąb

Kłopotliwe nieczystości

Tuesday, March 27th, 2001

Już w chwili uruchomienia oczyszczalnia ścieków w Złoczewie nie spełniała wymogów ekologicznych
Prawdopodobnie w przyszłym roku rozpocznie się modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków w Złoczewie. Wszystko zależy jednak od tego, czy gmina otrzyma na ten cel odpowiednie środki.

Złoczewska oczyszczalnia ścieków od chwili jej uruchomienia w roku 1994 nie spełniała wymogów związanych z czystością odprowadzanej z niej wody. – Moim zdaniem wybrano niewłaściwy typ oczyszczalni. Nie brano pod uwagę, że dostarczane będą do niej zarówno ścieki komunalne jak i z zakładów pracy. Urządzenia nie były przystosowane przede wszystkim do usunięcia zanieczyszczeń z masarni – mówi Antoni Kaczmarek, burmistrz Złoczewa.

Jako że woda nie spełniała norm, gmina musiała płacić kary za zanieczyszczanie środowiska. Aby ich uniknąć, zakazano wprowadzania do oczyszczania ścieków masarskich. Postanowiono również zmodernizować istniejący obiekt. Dokumentacja techniczna remontu została już wykonana.

Obejmuje ona m.in. przebudowę istniejących zbiorników, dobudowanie dwóch nowych oraz wykonanie czterech metalowych osadników. Po ukończeniu prac oczyszczalnia będzie mogła przyjąć około 600 metrów sześc. Ścieków na dobę, w tym również nieczystości z zakładów pracy. Całość robót pochłonąć ma około 2,5 mln zł. Wiadomo, że gminy nie stać na to, aby w całości sfinansować inwestycję. Jest jednak szansa na pozyskanie środków (około 1,75 mln zł) z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, a konkretnie z Programu Aktywizacji Obszarów Wiejskich. Stosowny wniosek został już złożony. Jeśli zostanie on zaaprobowany, prace modernizacyjne rozpoczęłyby się wiosną 2002 roku.

Autor artykułu: ts

Za trzy procent

Tuesday, March 27th, 2001

Prezes Sieradzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej uważa, iż rozsądniej jest przekształcić mieszkanie lokatorskie nie czekając na ustawę
Rozdzwoniły się redakcyjne telefony. Zdezorientowani czytelnicy chcieli się od nas dowiedzieć czy lepiej teraz, czy może później przekształcać we własnościowe mieszkania lokatorskie.

I nie dziwimy się temu zainteresowaniu skoro aż 46 procent członków Sieradzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej zajmuje lokale na prawach lokatorskich.

Gdy 24 kwietnia br. wejdzie w życie nowa ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych będzie można lokatorskie mieszkanie wykupić na własność za równowartość 3 procent jego ceny rynkowej. – Nie będą to jednak jedyne koszty, które trzeba będzie ponieść – wyjaśnia Stefania Gąsiorowska, prezes SSM.

– Przy przekształceniu zapłacimy jeszcze za wycenę wartości mieszkania przez rzeczoznawcę majątkowego, sporządzenie aktu notarialnego i księgi wieczystej. Te dodatkowe koszty stanowić będą około 8 procent wartości rynkowej mieszkania – dodaje prezes.
Oczywiście pytania dotyczące przekształceń statusu mieszkań padały również w Sieradzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Między innymi dlatego od 1 marca br. do dnia wejścia w życie nowej ustawy możliwe jest przekształcenia prawa lokatorskiego we własnościowe poprzez uzupełnienie wkładu budowlanego w wysokości 100 złotych za metr kwadratowy. Spółdzielca może także zapłacić wymaganą sumę w 36 ratach, ale wówczas metr kwadratowy będzie kosztował 150 złotych.

– I muszę przyznać, że nasza propozycja spotkała się ze sporym zainteresowaniem – tłumaczy Stefania Gąsiorowska. – Każdego dnia bowiem trafia do nas około 40 – 50 podań osób zainteresowanych. Poza tym podjęcie takiej decyzji oznacza również możliwość przekształcenia lokalu w odrębną własność, już po wejściu w życie ustawy.

Koniecznie trzeba zaznaczyć, iż do tylko 23 kwietnia br. możliwe jest przeznaczenie premii gwarancyjnej z książeczek mieszkaniowych na pokrycie kosztów przekształcenia lokatorskiego prawa we własnościowe, a także na spłatę kredytów mieszkaniowych z tzw. starego portfela.

Jak się dowiedzieliśmy pierwsze przekształcenia zgodnie z nową ustawą będą dopiero możliwe za jakieś dwa lata. Warto jeszcze dodać, iż posiadając mieszkanie lokatorskie czy też własnościowe nie musimy zmieniać jego status quo. I nie zamyka nam to drogi do późniejszych przekształceń w odrębną własność, gdy dojdziemy do takiego wniosku. Ale uruchomienie tej procedury oznacza jednak, iż podjęliśmy nieodwracalną decyzję.

Autor artykułu: Bożena Bilska-Smuś

Plusssz mnie balansuje…

Tuesday, March 27th, 2001

Uczniowie z Kalinowej „Trzymają się zdrowo”
Wspaniale się czuję, bo plusssz mnie balansuje… Długo musiałaby szukać firma produkująca musujące pastylki lepszego sloganu reklamowego.

A wymyśliła je drużyna „Witaminka”, czyli uczniowie z klas IV – VI ze Szkoły Podstawowej w Kalinowej, gmina Błaszki. (more…)

Oskarżony o zabójstwo byłej żony

Monday, March 26th, 2001

Przed łódzkim Sądem Okręgowym stanął 30-letni Adam M., któremu prokuratura zarzuca wyjątkowo brutalne zamordowanie żony. Miał to zrobić, by z nową partnerką wprowadzić się do jej mieszkania.

Według oskarżyciela, Adam M. najpierw wlał eksmałżonce pół litra spirytusu do gardła, a później udusił sznurem od żelazka. Oskarżony nie przyznał się do winy.

M. byli małżeństwem od 1993 roku. Po rozwodzie Monika M. próbowała wymeldować byłego męża. Wiosną ubiegłego roku oskarżony postanowił ożenić się z inną kobietą i zamieszkać u byłej żony.

Według prokuratury, postanowił podać jej śmiertelną dawkę stężonego alkoholu. Wieczorem 12 kwietnia pojechał do znajomego, aby zapewnić sobie alibi. Po godzinie 22 dotarł do mieszkania byłej żony. Wystraszona Monika M. zadzwoniła do matki, która ruszyła do córki taksówką.

Prokuratura twierdzi, że w tym czasie Adam M. zaatakował byłą żonę: zacisnął jej na szyi sznur od żelazka, a gdy przestała się bronić, wlał jej pół litra spirytusu do gardła. Kobieta wciąż dawała oznaki życia, więc mocniej zacisnął sznur. Wyszedł, wyrzucając po drodze żelazko i butelkę.

Gdy do mieszkania wpadła matka Moniki M., było już za późno na ratunek. Denatka miała prawie 7 prom. alkoholu.
Adama M. zatrzymano tego samego dnia. W prokuraturze zaprzeczył zarzutom.

Autor artykułu: ak