Kilkadziesiąt osób przez ostatni tydzień zadzwoniło do naszej redakcji z uwagami na temat wprowadzonych w styczniu zmian w komunikacji miejskiej. Właśnie przed tygodniem opublikowaliśmy wyniki ankiety przeprowadzonej na zlecenie Urzędu Miasta Łodzi.
Wynikało z niej, że ponad połowa łodzian zadowolona jest z nowego układu komunikacyjnego, około 25 proc. ocenia go źle, a dla 20 proc. zmiany nie miały większego znaczenia. Zapytaliśmy naszych czytelników, czy coś jeszcze można zmienić w trasach i rozkładach jazdy.
Najczęściej dzwonili do nas łodzianie narzekający na liczne przesiadki i brak zlikwidowanych linii tramwajowych. – Jestem zdegustowana zmianą trasy linii 6. Nieporozumieniem jest to, że od ul. Tamka nie można dojechać bezpośrednio do „Centralu”. Muszę codziennie się przesiadać i tracę na tym cenne minuty. Kiedyś dojeżdżałam do pracy w 15-17 minut. Teraz ledwo mieszczę się w pół godziny. „Szóstka” powinna jeździć starą trasą – stwierdziła pragnąca zachować anonimowość Czytelniczka.
Jedna z dzwoniących osób zaproponowała lepsze skoordynowanie czasów dojazdu tramwajów linii 7 i 13 oraz 2 i 4 do skrzyżowania ul. Narutowicza z ul. Dąbrowskiego. Pasażerowie często nie mogą zdążyć przejść z przystanku na przystanek, aby się przesiąść, a na następny tramwaj muszą czekać około 10 minut. – Byłoby dobrze, gdyby urzędnicy rozważyli przedłużenie linii autobusowej 77 do Dworca Kaliskiego. Osoby mieszkające na trasie „77” zyskałyby nowe, dobre połączenie – stwierdził Adam Fijałkowski.
Była też prośba o przedłużenie trasy linii autobusowej 52, kończącej się przy Dworcu Kaliskim, do Żabieńca i na Radogoszcz. Mieszkańcy Mileszek chcieliby częstszych kursów „54” i „54a”. Kilka osób narzekało na tłok w tramwajach linii 15 i konieczność zwiększenia ich częstotliwości, zwłaszcza w okolicach godz. 7 rano.
„Likwidując linię 20 pozbawiono mieszkańców Retkini i Karolewa bezpośredniego połączenia z południową stroną miasta. Zamiast przedłużyć tę linię do Kurczaków, dając nam bezpośrednie połączenie z Chojnami i ułatwiając dojazd do takich miejsc, jak cmentarz na Chojnach czy CZMP, linię po prostu zlikwidowano” – napisał do nas Andrzej Wojnarowski, który nie jest zadowolony ze zmiany przebiegu trasy „ósemki” oraz narzeka na trudne przesiadki w rejonie Dworca Kaliskiego oraz na skrzyżowaniu al. Mickiewicza z ul. Żeromskiego.
O dziwo, zadzwoniło też do nas kilka osób zadowolonych ze zmian. Jeden z Czytelników chwalił nową trasę „szóstki”, która znacznie ułatwiła mu dojazd do pracy. Inny cieszył się z powrotu autobusu „98” na starą trasę.
Jak twierdzą w Wydziale Komunalnym Urzędu Miasta Łodzi, nie można oceniać wprowadzonych zmian komunikacyjnych jedynie na podstawie opinii osób niezadowolonych. – To normalne, że głównie osoby źle oceniające zmiany dzwonią i piszą listy do naszego wydziału, MPK czy mediów. Pasażerowie zadowoleni ze zmian nie mają potrzeby, aby nas o tym poinformować. A to, że tacy są, wynika z przeprowadzonych ankiet – stwierdził Lucjan Strawa, kierownik oddziału komunikacji publicznej Wydziału Komunalnego UMŁ.
„Sprawa zmian komunikacyjnych odżyje przed następnymi wyborami samorządowymi i jestem dziwnie spokojny, że niejeden radny wejdzie do Rady Miejskiej na „garbie” MPK”– pisze na końcu swojego listu Andrzej Wojnarowski.
Autor artykułu: (PIK)