Powtarza się sytuacja sprzed roku. Długotrwałe opady deszczu doprowadziły do zalania wielu terenów w powiecie piotrkowskim. Poziom wody w rzekach przekroczył stany alarmowe i ciągle się podnosi.
Na terenie gminy Rozprza w dolinie Luciąży woda zalała 90 procent gruntów, w dolinie rzeki Bogdanówki 100 procent. W sumie pod wodą znalazło się około 3.300 hektarów gruntów – ok. 1.800 ha użytków zielonych i 1.500 ha gruntów ornych.
W niedzielę w Rozprzy, a wczoraj w Sulejowie – ogłoszono stan pogotowia powodziowego. We wsi Bagno woda zalała trzy posesje. Mieszkańcy i strażacy z OSP do późnych godzin wieczornych próbowali opanować sytuację przekopując rów. Zniszczony jest przepust wodny na drodze do Zmożnej Woli.
Odnotowano też wiele innych lokalnych uszkodzeń dróg i przepustów. – Straty oszacujemy szczegółowo po ustąpieniu wody – powiedział nam wójt gminy Rozprza Ryszard Witek.
Jeśli utrzymają się opady, może być znacznie gorzej.
Zbiornik wodny w Cieszanowicach osiągnął na zaporze poziom przelewu stałego. Oznacza to, że jego możliwości retencyjne są znikome. Zgromadzono tam już 1,2 mln metrów sześciennych wody.
– Sytuacja jest stabilna – uspokajał wczoraj Zenon Zieliński z Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. – Odpływu nie zwiększamy. Jeśli nie będzie opadów, to wszystko wróci do normy.
Wczoraj o jedenastej w Sulejowie na Pilicy woda sięgnęła 248 centymetrów przekraczając o 18 cm stan alarmowy.
Jeszcze gorzej było na punkcie pomiarowym w Kłudzicach na rzece Luciąży – tam woda sięgnęła 404 cm, przekraczając stan alarmowy aż o 24 centymetry. W Dąbrowie nad Czarną stan wody wyniósł o tej samej porze do 423 cm i przekroczył stan alarmowy o 23 cm.
Na posterunku w Plucicach (gm. Gorzkowice) spadło w ciągu doby aż 35,9 mm deszczu. W Sulejowie zarejestrowano opady na poziomie 28,3 mm, a w Piotrkowie 27,4 mm.
– Stan rzek podnosi się systematycznie i w ciągu najbliższych dwóch, trzech dni spodziewamy się dalszego wzrostu stanu wód – powiedział nam Tadeusz Zygmunt, kierownik Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej w Sulejowie.
W Gorzkowicach w niedzielę zamknięto ulicę prowadzącą przez mostek na rzece Prudce.
– Profilaktycznie przekopaliśmy ulicę, zwiększając przepustowość przepływu wody – powiedział nam wójt gminy Jan Gielec.
– Woda trochę „postraszyła”, ale na razie nie jest tragicznie.
Konsekwencje podtopień będą jednak oczywiste – to straty w uprawach i opóźnienie wiosennych prac polowych.
Autor artykułu: oby