Archive for June, 2001

Ma nam zagrać Maanam

Saturday, June 30th, 2001

Wielkimi krokami zbliżają się obchody 865-lecia Sieradza. Jubileuszowe uroczystości trwać będą trzy dni.

A rozpoczną się w najbliższy piątek. Tego dnia otwarty zostanie Ośrodek Szkolenia Policji, zainaugurowana zostanie ponadto międzynarodowa wystawa prac plastycznych artystów z Gaggenau, Annemasse i Sieradza. Ich dzieła podziwiać będzie można w Galerii Teatr.

W sobotę władze trzech współpracujących miast posadzą drzewka przyjaźni i odsłonią pamiątkową tablicę na pl. Wojewódzkim. Otwarta zostanie też kolejna wystawa. Tym razem prezentowane będą prace najmłodszych, jeszcze nieprofesjonalnych artystów. Ekspozycja urządzona zostanie w Młodzieżowym Domu Kultury. Wieczorem w amfiteatrze parku Staromiejskiego odbędzie się natomiast jubileuszowy koncert. Publiczności zaprezentuje się krakowski kabaret „Smog” i zespół Maanam.

Niedzielne uroczystości rozpoczną się o godz. 10 mszą świętą odprawioną w sieradzkiej kolegiacie. Tuż po niej (godz. 11.45) w Teatrze Miejskim odbędzie się uroczysta sesja Rady Miejskiej, na której parafowana zostanie umowa o partnerstwie z niemieckim miastem Gaggenau. Wręczone wtedy zostaną ponadto statuetki „Przyjaciel Sieradza”.

Tego samego dnia o godz. 15 na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji rozpocznie się „Urodzinowy piknik”. Atrakcją imprezy będą m.in.: występy Zespołu Pieśni i Tańca „Jutrzenka” z Bolesławca, kapeli podwórkowej z Poddębic, kapel ludowych ze Złoczewa, Sędziejowic i Sieradza, zespołów folklorystycznych z Hiszpanii i Korei Południowej oraz zespołu Wolna Grupa Bukowina, a także popisy podopiecznych Szkoły Tańca Katarzyny Kałuziak i pokaz walk sumo. Obfity w wydarzenia dzień zwieńczony zostanie widowiskiem plenerowym „Tańczące fontanny”.

Autor artykułu: pg

Malowali nawet w strugach deszczu

Saturday, June 30th, 2001

Tydzień to niewiele czasu na malarski czy rzeźbiarski rozmach. Jednak uczestnicy II Pleneru Artystycznego Dąbrowa Wielka 2001 mają w sobie wiele twórczych sił. Malownicze okolice co rusz podpowiadają nowe tematy prac, a wieczory autorskie, pełne niespodzianek, inspirują do działania.

Po wieczorze folklorystycznym i wieczorze radiowym (o sile mediów mówili Stanisław Kolbusz – wiceprezes Polskiego Radia SA i red. Andrzej Najmrodzki z PR I) zaproponowano krótkie spotkanie z teatrem. Humorystyczne przedstawienie „Księżniczki na grochu – po trochu”, oparte na znanej baśni Andersena, zaprezentował młodzieżowy teatr ze Złoczewa „Złota Paczka”. Jerzy Kaszuba, reżyser przedstawienia i licealiści (choć już w wakacyjnych nastrojach) udowodnili, że tematem i rekwizytem teatralnym może być wszystko. Liczy się pomysł, dobra gra aktorska i jeszcze lepsza zabawa.

Czwartkowy dzień pełen słońca znów przynosił letnie tematy malarzom, którzy wieczorem z uwagą słuchali opowieści Aliny Sibery, malarki z Wielunia. Plenerowicze gościli także poetów. Swoje wiersze prezentowali: Monika Milczarek, Mirosław Pisarkiewicz i Jan Krzysztof Szczęsny. Piątek – niestety deszczowy – spędzili w gospodarstwie agroturystycznym Jerzego i Magdaleny Pieniążków w Rudunku w gminie Burzenin.

Czy wystarczy plenerowiczom czasu na to, by przenieść na płótno tematy z koniem i rybą w roli głównej? Dziś o godz. 19 uroczyste zakończenie pleneru z udziałem jego uczestników, organizatorów, dobrodziejów i przyjaciół. Zaplanowano także otwarcie roboczej wystawy poplenerowej.

Autor artykułu: bł

Dwa żuki spłonęły na Retkini

Friday, June 29th, 2001

Podpalenie było przyczyną pożaru, do którego doszło wczoraj w nocy na targowisku przy ul. Przełajowej. Tuż po północy strażaków zawiadomiono o dwóch płonących żukach. Niewiele brakowało, by ogień przedostał się na inne zaparkowane tu samochody dostawcze.

Ostatecznie zniszczeniu uległy skrzynie obu pojazdów, a wraz z nimi warzywa i pół tony ziemniaków. Straty oszacowano na 6 tys. zł. Akcja gaśnicza trwała prawie godzinę.

– Nie mamy wątpliwości, że samochody zostały podpalone – dowiedzieliśmy się w komisariacie policji na Retkini. – Należały do osób handlujących na targowisku. Podpalacz najpewniej podłożył ogień pod jeden samochód, a od niego zajęła się plandeka drugiego i pożar się rozprzestrzenił.

Autor artykułu: mał, maj

Za drogie noworodki

Friday, June 29th, 2001

W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki z braku pieniędzy zlikwidowano boks preadopcyjny, w którym przebywały noworodki z całego regionu przeznaczone przez matki do adopcji. Jednocześnie zaniechano kompleksowych ich badań, m.in. neurologicznych, na obecność wirusa HIV i kardiologicznych.

– Oddział noworodków został zmniejszony do połowy – wyjaśnia dr Krystyna Kocemba. – Dzieci przeznaczone do adopcji zostają w naszym szpitalu, ale nie przyjmujemy już dzieci przeznaczonych do adopcji z innych szpitali miasta i regionu.

– Pełna diagnostyka medyczna dziecka jest konieczna – mówi Małgorzata Stańczak-Kuraś, dyrektorka Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego TPD. – Prawo zobowiązuje nas do pełnej dokumentacji medycznej i psychologicznej dziecka. Teraz rodzice muszą je badać na własny koszt.

Autor artykułu: lesz.

Chwała zamiast klęski

Friday, June 29th, 2001

Nie będzie nowego konkursu na pomnik Chwały Żołnierzy Armii Łódź. Do realizacji zostanie skierowany wyróżniony przez jury projekt Agnieszki Gawlak.

Członkowie zarządu Wojewódzkiego Stowarzyszenia Budowy Pomnika wczoraj jednogłośnie poparli pomysł wicemarszałka województwa Mariana Łabędzkiego, aby skierować do realizacji projekt studentki I roku Wydziału Tkaniny i Ubioru łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Agnieszka Gawlak zaproponowała ustawienie w parku helenowskim obelisku z żywic epoksydowych zwieńczonego orzełkami. Przypomnijmy, że jury konkursowe orzekło, iż żaden z siedmiu zgłoszonych projektów nie nadaje się do realizacji i zasugerowało powtórzenie konkursu, w którym mieliby wziąć udział studenci innych uczelni.

Członkowie stowarzyszenia zapowiedzieli, że będą chcieli wprowadzić do projektu poprawki, aby – jak stwierdził Marian Papis – powstała rzecz godna przelanej krwi. Swoje sugestie (dotyczące m.in. wymienienia miejsc bitew i nazw związków taktycznych wchodzących w skład armii) zgłoszą w ciągu najbliższych dni. Prof. Jan Grodek, w którego pracowni studiuje Agnieszka Gawlak, zobowiązał się, że roztoczy opiekę pedagogiczną nad dalszym etapem prac nad pomnikiem.

Autor artykułu: pi

Artyści poszukujący w starej tkalni

Wednesday, June 27th, 2001

Trzydziestu jeden awangardowych artystów i poetów z Polski, Rumunii, Ukrainy, Niemiec i Wielkiej Brytanii weźmie udział w imprezie, która będzie nosić tytuł „Atopos” i rozpocznie się wieczorem 30 czerwca w dawnej tkalni Poznańskiego w Łodzi.

Pokazowi patronuje „Dziennik Łódzki – Wiadomości Dnia”. Organizatorem przedsięwzięcia jest stowarzyszenie „fabs”, zrzeszające artystów średniego pokolenia, poszukujących w sztuce nowych środków wyrazu – od performance poprzez malarstwo, instalacje, po działania efemeryczne. Grupa zainaugurowała swoją działalność w październiku 1999 roku.

Sobotni pokaz będzie pierwszą o tak dużym zasięgu prezentacją stowarzyszenia w Łodzi. Wcześniej jego członkowie pokazywali się m.in. w łódzkim Muzeum Książki Artystycznej, poznańskiej galerii Inner Spaces oraz w Hiszpanii w Museo de la Universidad de Alicante.

Jak zapowiada Małgorzata Sidor, prezes „fabs”, w sobotę artyści wezmą w swe władanie całą fabrykę i tereny otaczające budynek.

– Będzie to zupełnie inna propozycja niż niedawne kontrowersyjne wystawy w stołecznej Zachęcie czy Zamku Ujazdowskim. Nie bazujemy na skandalu i mam nadzieję, że wśród rozmaitych propozycji każdy widz odnajdzie dla siebie coś interesującego – zapowiada Małgorzata Sidor. – Wszystkie wystąpienia zostaną specjalnie przygotowane na ten wieczór.

Od godz. 19 do 23 będzie można oglądać m.in. wystawy fotografii Wieńczysława Sporeckiego, Marca Atkinsa i Francoise Lacroix. Matei Bejenaru z Rumunii będzie odczytywał tysiące nazwisk ofiar z listy katyńskiej, jego rodak Teodor Graur pokaże odlane z betonu „Ślady”, Terry Buchholz i Markus Mussinghoff z Niemiec przygotują performance z wykorzystaniem ogromnej szyby, mieszkający we Francji Anglik Martin Brunsden planuje wystąpienie muzyczne, Dariusz Korol pokaże obrazy malowane dymem, a Małgorzata Sidor – DVD print.

W programie przewidziano również wieczór poezji, w którym wezmą udział Mariusz Grzebalski, Roman Honet, Dariusz Sośnicki, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Ulli Freer, Kevin Nolan i Rod Mengham. Plany innych uczestników imprezy owiane są jeszcze tajemnicą. Od 26 do 29 czerwca artyści uczestniczący w „Atoposie” będą mieć wystąpienia teoretyczne (otwarte dla publiczności) – początek o godz. 21.

Wstęp na sobotnią imprezę jest bezpłatny. Awangardowe prezentacje będzie można jeszcze oglądać w niedzielę w godz. 12 – 18. Sponsorami imprezy są spółki „Polskapresse” i „Apsys Polska”, British Council, Pro Helvetia, UMŁ i niemiecki MSZ.

Autor artykułu: pi

Europę pokryć papą

Wednesday, June 27th, 2001

Dla „Icopalu” Polska jest bardzo ważnym rynkiem, a „Izolacja” przedsiębiorstwem. Potrzebna jest jednak restrukturyzacja firmy w celu podniesienia jej wydajności i rentowności – powiedział wczoraj, dementując pogłoski o planach zamknięcia zduńskowolskiej fabryki materiałów izolacyjnych, Niels Olav Johannesson, dyrektor naczelny Grupy Icopal.

W Zduńskiej Woli przebywało kierownictwo duńskiej firmy specjalizującej się w pokryciach dachowych, będącej od 1999 r. właścicielką „Izolacji”. Menedżerowie z Danii twierdzą, że jednym z ich głównych celów jest sprzedaż wszystkich produktów Grupy przez „Izolację” i wzajemnie. „Icopal” ma ponad 60 zakładów produkcyjnych w Europie i Ameryce Północnej, ponad 80 biur i zatrudnia ponad 4.000 osób. W Zduńskiej Woli pracuje ich 430.

– Trwają rozmowy ze związkami zawodowymi w sprawie porozumienia płacowego. Chcemy zaproponować taki system, by w okresie postoju produkcyjnego, czyli od grudnia do marca, ci, którzy nie mają zajęcia, otrzymywali 60 procent dotychczasowego wynagrodzenia, czyli około 900 – 1.000 zł. To pozwoli utrzymać załogę i nie zniszczy firmy – powiedział Zbigniew Czarnecki, wiceprezes zarządu „Izolacji”.

Dyrektor Johannesson nie wykluczył, że w przyszłości można będzie tak zorganizować w Zduńskiej Woli produkcję, by nie była ona sezonowa. Trzeba jednak szukać rynków zbytu i wygrywać z konkurencją.

Autor artykułu: Joanna Pawłowska

Pobił przy dzieciach

Wednesday, June 27th, 2001

Karę dziesięciu lat pozbawienia wolności wymierzył wczoraj łódzki Sąd Okręgowy 52-letniemu Jerzemu S. za śmiertelne pobicie byłej przyjaciółki. Za kratkami spędzi co najmniej osiem lat, bo po takim czasie będzie mógł się starać o wcześniejsze zwolnienie.

Pod koniec stycznia ubiegłego roku 27-letnia Anna T. odwiedziła oskarżonego. Pokłócili się. Prokuratura twierdzi, że Jerzy S. bił i kopał eksprzyjaciółkę. Aby zagłuszyć jej krzyk i płacz, puszczał wodę do wanny. Była przy tym dwójka jego dzieci z innego związku: sześcioletnia córeczka i jej czteroletni brat.

Następnego dnia wieczorem wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Nieprzytomna Anna T. trafiła do zgierskiego szpitala. Tam zmarła.

Oskarżony nie przyznawał się do winy: – Nie pobiłem jej. Gdy wracałem ze spaceru z dziećmi, leżała nieprzytomna pod drzwiami mieszkania. Przyszła do mnie po pomoc i ja jej udzieliłem – mówił przed sądem.

– Prawdą jest, że oskarżony pomocy udzielił, ale po dwudniowym przetrzymywaniu jej w domu i wcześniejszym pobiciu
– stwierdziła wczoraj sędzia Elżbieta Jaworska.

Zdaniem sądu, proces w pełni wykazał winę Jerzego S., a przedstawiona przez niego wersja to tylko linia obrony, jaką przyjął. Według biegłych medyków, Anna T. nie mogłaby o własnych siłach przyjść do domu oskarżonego, mając tak poważne obrażenia.

Wymierzając karę, sąd wziął pod uwagę, że oskarżony pobił na śmierć osobę młodą, w obecności swoich dzieci oraz że był już wcześniej karany. Za jedyną okoliczność łagodzącą sąd przyjął fakt, iż oskarżony wezwał lekarza do pobitej kobiety. Dlatego nie wymierzył najwyższej możliwej kary 12 lat więzienia, jakiej domagał się prokurator. Wyrok nie jest prawomocny.

Autor artykułu: ak

Można zdążyć przed chorobą

Tuesday, June 26th, 2001

Programy profilaktyczne realizowane w tym roku przez Łódzką Regionalną Kasę Chorych powinny ułatwić pacjentom szybki kontakt ze specjalistami. W tym roku na ich realizację kasa przeznaczyła 70 milionów złotych.

Nawet podczas rutynowej wizyty u lekarza pierwszego kontaktu możemy poprosić o wypełnienie formularza, w którym zawarte są pytania ułatwiające rozpoznanie przewlekłej choroby. Z tak wypełnionym dokumentem można zapisać się do wyznaczonego przez kasę chorych specjalistę.

– Od trzech lat dzieci i dorośli badani są pod kątem chorób alergicznych, na które cierpi 20 procent społeczeństwa w województwie łódzkim i chorób układu krążenia, które stanowią przyczynę 54,5 procent ogólnej liczby zgonów w woj. łódzkim – mówi Włodzimierz Stelmach, dyrektor ŁRKCh. – Dodatkowo wprowadziliśmy programy profilaktyczne cukrzycy, program przeciwdziałania zaburzeniom psychicznym i zapobiegania wadom postawy u dzieci i młodzieży.

Według prof. Pawła Górskiego, alergologa, w ciągu ostatnich lat w zachorowalności na alergie dogoniliśmy najbardziej rozwinięte kraje w Europie. Dzięki badaniom profilaktycznym pacjent powinien szybciej trafić do specjalisty. Do tej pory bowiem tylko 30 procent rozpoznanych alergii następowało w gabinetach lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

– Badano dwie grupy: dzieci estońskich, które piły mleko prosto od krowy i dzieci szwedzkich, które piły mleko pasteryzowane. – Okazało się, że więcej zachorowań na astmę stwierdzono u dzieci szwedzkich – mówi prof. Górski. W badaniach dzieci polskich zaobserwowano, iż wychowywane w domu pięć razy częściej zapadają na astmę niż te, które chodzą do przedszkola.

Lekarze z oddziału ortopedii pod kierunkiem prof. Marka Syndera, ordynatora w szpitalu im. Radlińskiego rozpoczęli badania profilaktyczne zapobiegające wadom postawy.

Przeciwdziałanie zaburzeniom psychicznym będzie polegało na utrzymaniu działalności telefonu zaufania, poradnictwie w sytuacjach kryzysowych losowych i przewlekłych. Program prewencji cukrzycy umożliwi szybkie rozpoznanie i wdrożenie leczenia.

Autor artykułu: jxb

8 milionów strat

Tuesday, June 26th, 2001

Czworo mieszkańców Łodzi zatrzymał miejscowy UOP za oszustwa podatkowe. Zatrzymano też biegłego ze związku inżynierów i techników podejrzewanego o to, że w wycenie majątku tak zawyżył jego wartość, że klient bez problemu otrzymał wysoki kredyt, którego nie spłacił. Łącznie banki i Skarb Państwa straciły co najmniej 8 mln zł.

Zatrzymani właściciele, pełnomocnicy i księgowa dwóch firm z branży tekstylnej zarabiali na tym, że księgowali sprzedaż towarów znacznie taniej, niż powinni, zaniżając dochód, a co za tym idzie należności podatkowe. Tworzono fikcyjne firmy, na które wystawiano rachunki zakupu. Firmy wykazywały tylko minimalne zyski, aby nie prowokować kontroli finansowych. Płaciły podatki jedynie od minimalnego zysku. W rzeczywistości sprzedawano towar „na lewo”, bez podatku, inkasując należność ze stosownym zyskiem. Cena sprzedaży była w tym przypadku znacznie wyższa niż zaksięgowana oficjalnie.

Proceder funkcjonował od co najmniej kilkunastu miesięcy i przyniósł Skarbowi Państwa co najmniej 3 mln zł strat. Prokuratura postawiła podejrzanym zarzut fałszowania dokumentów i oszustwa. Jeden z zatrzymanych jest przedstawicielem w Polsce znanego zachodniego koncernu odzieżowego.

Piątym zatrzymanym jest ekspert ze związku inżynierów i techników, który tak dokładnie oszacował wartość przedstawionego do wyceny majątku, że jego właściciel mógł zaciągnąć w łódzkim banku 5 mln zł kredytu. Teraz jest podejrzewany o pomocnictwo przy wyłudzeniu kredytu. Jak ustalił UOP, ekspert był rzeczoznawcą przy wycenie majątku jednej z firm, należącej do łodzianina, podejrzanego w sprawie afery z wyłudzaniem podatku VAT (śledztwo objęło już kilkadziesiąt osób z całej Polski). Rzeczoznawca oszacował wartość urządzeń ponad dziesięciokrotnie podnosząc ich wartość. Dzięki temu kredytobiorca dostał kredyt.

Jak się dowiedzieliśmy w Delegaturze UOP w Łodzi, nie była to jedyna wycena przeprowadzona przez tego eksperta dla potrzeb zabezpieczenia należności kredytowych. UOP zapowiada „prześwietlenie” wszystkich podobnych ekspertyz.

Autor artykułu: maj