Archive for July, 2001

Całować szlaban

Thursday, July 26th, 2001

Bareja mógłby go wykorzystać, gdyby przyszło mu do głowy kręcić współczesną wersję „Misia”, a i sam Mrożek doceniłby zapewne absurd sytuacji. W nocy przejazd kolejowy na ul. Moryca w Piotrkowie jest nieczynny. Tak po prostu.

– To jakaś paranoja, żywcem wyjęta z komedii o czasach komunizmu – oburza się jeden z naszych Czytelników (nazwisko do wiadomości redakcji) mieszkający w tym rejonie. – Tyle że nas cała ta sytuacja jakoś wcale nie bawi.

Przejazd na ul. Moryca położony jest na peryferiach miasta, między ulicami Przemysłową a Glinianą. W tym rejonie ruch pojazdów jest zwykle niewielki, ale nie tłumaczy to rozwiązania zafundowanego mieszkańcom przez Polskie Koleje Państwowe. Ulica jest nocą zamknięta dla ruchu.

Jeśli, nie daj Boże, przyjdzie nam się tam znaleźć po godz. 22, jedyne co pozostaje, to „pocałowanie” szlabanu. Wtedy trzeba zrobić w tył zwrot i szukać objazdu przez inną część miasta. I tak do szóstej nad ranem.

Kto i po co wpadł na tak genialny pomysł? – spróbowaliśmy się dowiedzieć w piotrkowskiej siedzibie Polskich Kolei Państwowych. Informacji, co prawda, udzielono, ale pod warunkiem nieujawniania nazwiska rozmówcy.

– Przejazd zamykamy w nocy z powodu braku obsady, bo nie ma pieniędzy, by opłacać tu dróżnika – wyjaśnia anonimowy urzędnik PKP. – Poza tym w nocy ruch kołowy był tam i tak bardzo mały. Decyzję uzgodniliśmy wcześniej z władzami samorządowymi Piotrkowa.

Urzędnik zapewnił ponadto, że PKP pomyślały o bardziej cywilizowanym rozwiązaniu, ale na ra-zie nie ma na nie pieniędzy. Chodzi o zamontowanie samoczynnej sygnalizacji świetlnej na rogatce.

Kiedy mogłaby się pojawić – nie wiadomo.
– Sprawę znamy i chcieliśmy, żeby na Moryca przejazd zamykano inaczej – mówi Albin Chomicki, zastępca naczelnika Wydziału Inżynierii Miasta. – Ale torowisko nie należy do ulicy i PKP ma prawo je zamknąć.

Tymczasem mieszkańcom pozostaje omijanie nocą nieszczęsnej ulicy Moryca. A zresztą, cóż miałby tam robić ktoś przyzwoity w czasie obowiązywania ciszy nocnej?

Autor artykułu: Marek Obszarny

Dziesięć nowych hipermarketów

Wednesday, July 25th, 2001

Co najmniej dziesięć hipermarketów i centrów handlowych przybędzie w Łodzi w ciągu dwóch lat. Dołączą do 17 już istniejących. Pod względem liczby handlowych gigantów Łódź znajdzie się tym samym w czołówce polskich miast.

Właśnie ruszyła budowa drugiego w Łodzi marketu budowlano-ogrodniczego OBI przy ul. Aleksandrowskiej. Przy al. Włókniarzy, na miejscu wyburzonej piekarni, rozpoczęła się budowa Castoramy – marketu budowlanego. Oba będą gotowe za kilka miesięcy. Przy al. Piłsudskiego pełną parą pracują maszyny nad wznoszącą się potężną Galerią Łódź – kilkupiętrowym centrum biurowo-handlowym.

Centrum handlowo-rozrywkowe powstanie niebawem w dawnej „Norbelanie” przy ul. Żeromskiego. Hipermarket Geant III ruszy w kompleksie handlowo-rozrywkowym „Nowy świat” w dawnym „Polteksie” przy ul. Ogrodowej. Market z artykułami wyposażenia wnętrz otworzy podwoje w pobliżu M1 przy ul. Brzezińskiej. Inwestorzy hipermarketu Auchan ubiegając się o tereny przy Strykowskiej, a IKEA – przy ul. Pabianickiej…

Spółka Geant Polska chce wznieść przy ul. Lutomierskiej czwarty supermarket Leader Price, a Carrefour hipermarket przy ul. Zgierskiej.

Liczba hipermakretów w Łodzi przeraża lokalnych kupców. Już dwa lata temu przed Billą zorganizowali zbiorowy prostest przeciwko budowie kolejnych obiektów. Kupcy zarzucają władzom miasta sprzyjanie obcemu kapitałowi.

Komentują

Janusz Niewiadomski, prezes Federacji Kupców Ziemi Łódzkiej:
- Hipermarketów w Łodzi już dziś jest za dużo. Gdyby rzeczywiście doszło do uruchomienia kolejnych, będzie to dramat dla środowiska łódzkich kupców.

Andrzej Żardzin, członek Zarządu Miasta Łodzi:
- Przesądzone jest powstanie 5 obiektów. Pozwolenia na budowę dostały na starych zasadach. Teraz gmina może blokować budowę kolejnych hipermarketów.

Autor artykułu: aro

Dwa w jednym: Ceramika II i WOY Bukowiec

Tuesday, July 24th, 2001

Od dłuższego czasu mówiło się (a my o tym pisaliśmy) o ewentualnym połączeniu rezerw drugoligowej Ceramiki Opoczno z drużyną WOY Bukowiec Opoczyński. Wreszcie oba kluby doszły do porozumienia. Nowa drużyna będzie występować w IV lidze pod wstępnie ustaloną nazwą Ceramika II WOY.

W najbliższą środę działacze obu klubów mają się spotkać na wspólnym zebraniu, podczas którego ustalone zostaną ostatecznie sprawy formalne dotyczące funkcjonowania drużyny w najbliższych miesiącach. Liczymy, że powstały dzięki fuzji nowy klub będzie zaliczał się do ścisłej czołówki IV ligi.

Swoje mecze będzie on rozgrywać w Bukowcu. Jak na razie trudno powiedzieć coś o zmianach personalnych. Na pewno zespół będzie oparty na zawodnikach z obu klubów i raczej nie powinni grać w nim piłkarze z zewnątrz. Pierwszy sparing drużyna ma rozegrać w najbliższą środę, a jej przeciwnikiem ma być Neptun Końskie. Trenerem ma być Tadeusz Białeta.

Fuzja ma wpływ na układ zespołów także w klasach okręgowej i A. Przypomnijmy, że opocznianie wywalczyli awans do czwartej ligi, z której to spadli piłkarze z Bukowca. Tym samym po połączeniu obu zespołów pozostało po jednym wolnym miejscu w powyższych dwóch klasach rozgrywkowych.

Na ostatnim posiedzeniu Wydziału Gier Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Piotrkowie zadecydowano, że rozegrany zostanie mecz barażowy pomiędzy dwoma spadkowiczami z „okręgówki” – Astorią Szczerców a Włókniarzem Zelów.

– Po zakończeniu rozgrywek nie wiedzieliśmy, że może dojść do takiej sytuacji – mówi wiceprezes piotrkowskiego OZPN Stanisław Sipa. – Zgodnie z regulaminem wcześniej rozegrany został mecz barażowy pomiędzy Astorią i Czarnymi Rozprza, z którego zwycięsko wyszedł zespół z Rozprzy. Gdyby wiadomo było, że Ceramika II połączy się z WOY, rywalem rozprzan byłby wówczas Włókniarz Zelów. Tym samym zdecydowaliśmy się na kolejny baraż, oba bowiem zespoły w innym przypadku grałyby w klasie A. Z „opoczyńskiej” fuzji na pewno cieszą się także w klubie z Woli Krzysztoporskiej, który uniknął degradacji z klasy A. Myślę, że było to najbardziej rozsądne posunięcie.

Mecz barażowy pomiędzy Astorią a Włókniarzem rozegrany zostanie w niedzielę, 29 lipca, o godzinie 17 na neutralnym boisku Omegi Kleszczów.

Autor artykułu: p. płom.

Bezpieczne wakacje

Tuesday, July 24th, 2001

Rodzice, przed wysłaniem swoich pociech na zorganizowany wypoczynek, mogą sprawdzić, czy wybrana przez nich placówka zarejestrowana jest w kuratorium. Należy pytać organizatorów o numer, pod jakim dany ośrodek kolonijny wpisano w rejestr kuratoryjny.

– Aby uzyskać zaświadczenie z kuratorium o zgłoszeniu placówki, organizatorzy wakacyjnych turnusów muszą przedstawić 3 dokumenty – informuje Jolanta Banasik, starszy wizytator Kuratorium Oświaty Delegatury w Piotrkowie.

– Pierwszy dotyczy planu pracy, czyli tego, co dzieci będą robić podczas wyjazdu. Drugi zawiera dane na temat kadry, a trzeci to karta kwalifikacyjna obiektu. To informacja ważna, świadcząca o tym, iż budynek czy kompleks zostały wcześniej sprawdzone przez straż i sanepid.

– Na terenie działania piotrkowskiej delegatury zarejestrowanych zostało 55 placówek, a ponadto 6 placówek zagranicznych – mówi Jolanta Banasik. – Placówkę rejestruje się w miejscu usytuowania. Oznacza to, że jeżeli dzieci jadą nad morze, to informacji o tym ośrodku należy szukać w tamtejszym kuratorium.

Placówki wypoczynkowe kontrolowane są przez różne służby, np. sanepid, policję czy straż pożarną. Kuratorium czyni to od strony pedagogicznej, czyli programu i przygotowania kadry, przeprowadza rozmowy z dziećmi.

Wymagania zależą od wieku kolonistów – im są oni młodsi, tym więcej musi być wychowawców (jeśli wiek dzieci nie przekracza 10 lat, to jeden wychowawca opiekować się może co najwyżej 15-osobową grupą). Z kolei proponowany przez przygotowujących wypoczynek plan pracy musi być bardzo szczegółowy, na każdy dzień turnusu i w trakcie kontroli sprawdza się zgodność aktualnych działań z projektem.

– Możliwe są pewne odstępstwa od propozycji, uwarunkowane np. pogodą. Deszcz wyklucza przecież zaplanowaną kąpiel – komentuje Jolanta Banasik. Oferta programowa musi być jednak dostosowana do wieku wypoczywających. Oznacza to, że np. dystans pieszych wędrówek powinien być obliczony na możliwości kolonistów.

Obszar działania piotrkowskiej delegatury obejmuje dawne województwo piotrkowskie.

– Największe skupisko placówek znajduje się w Spale, Sulejowie, Białej, Zarzęcinie. Te placówki funkcjonują co roku, znają wymagania i dobrze się z nich wywiązują – podsumowuje Jolanta Banasik.

Autor artykułu: zat

„Ikar” przyleci po raz pierwszy

Tuesday, July 24th, 2001

Szczegóły nie są jeszcze znane, wiadomo już jednak, że w ostatnią sobotę sierpnia na lotnisku Aeroklubu Ziemi Piotrkowskiej odbędzie się I Ogólnopolski Festyn Lotniczy „Ikar 2001”. Wiadomo również, że patronować mu będzie redakcja „Dziennika Łódzkiego – Wiadomości Dnia”.

Co można jeszcze w tej chwili powiedzieć o lotniczym festynie? Głównym jego punktem będą, oczywiście, prezentacje maszyn – na ziemi i w powietrzu, a więc także umiejętności pilotów. Przeprowadzony zostanie konkurs wiedzy lotniczej, odbędzie się pokaz mody młodzieżowej. Na lotnisku koncertować będą znane zespoły, a imprezę zakończy ognisko.

Autor artykułu: mj

Łodzianie czekają na kufer Reymonta

Monday, July 23rd, 2001

Ósmego września przy ulicy Piotrkowskiej 137 odsłonięta zostanie kolejna rzeźby w Galerii Wielkich Łodzian autorstwa Marcela Szytenchelma. Na kufrze zasiądzie noblista Władysław Stanisław Reymont.

Decyzję o postawieniu rzeźby, upamiętniającej związki pisarza z Łodzią podjęła w czwartek Rada Miejska Urzędu Miasta Łodzi. Dotychczas na Piotrkowskiej stanęły już ławeczka Tuwima oraz grający fortepian Artura Rubinsteina.

Rzeźba Reymonta będzie odlana z brązu. Jej wykonaniem zajmie się poznańska firma. To kolejne duże przedsięwzięcie, którego podjął się Marcel Szytenchelm, dyrektor Studia Teatralnego Słup.

Kolejna rzeźba przy ulicy Piotrkowskiej wzbudziła sporo kontrowersji. Kilku radnych AWS uważało, jest to nieprzemyślana wizja tej ulicy.

Zastanawiali się, czy w następnej kolejności znajdą się tam Katarzyna Kobro i Jan Sztaudynger.

Zapytaliśmy łodzian, czy spodobał im się pomysł postawienia pomnika autora „Ziemi obiecanej”.

*****

Bożena Bocian
To bardzo dobry pomysł! Wszyscy znajomi, którzy nas odwiedzają, obowiązkowo robią sobie zdjęcie na ławeczce Tuwima lub wrzucają monetę, żeby usłyszeć fragment mazurka Chopina. Moje dzieci Kasia i Adam zawsze ściskają nos Tuwima. Mieszkam od lat przy Piotrkowskiej i cieszy mnie, jak pięknieje i jak coś się na niej dzieje. Nowa rzeźba to kolejna ozdoba.

Adam Bogusz
Dobry pomysł z tą rzeźbą. Dwie poprzednie też mi się podobają. Sądzę, że nie byłoby tylu protestów z fortepianem Rubinsteina, gdyby Marcel Szytenchelm poprosił władze miasta o ustawienie fortepianu w pasażu Rubinsteina.
Kufer z Reymontem stanie we wnęce między siedzibą ZNP a pocztą i myślę, że nikomu nie będzie przeszkadzał.

Monika Kornacka
Jestem uczennicą gimnazjum nr 34 i z uwagą śledzę wszelkie zmiany na Piotrkowskiej. Do ławeczki Tuwima bardzo się już przyzwyczaiłam, a od kiedy przy Piotrkowskiej stanął pomnik Rubinsteina, wiele osób dowiedziało się kim był. Przed każdą ważną klasówką pocieram nos Tuwima na szczęście. Sądzę, że do kufra Reymonta też się szybko przyzwyczaję.

Paulina Kowal
Doskonały pomysł z tym kufrem Reymonta. Wreszcie Łódź czymś może się pochwalić mieszkańcom innych miast. Czekam jeszcze na pomnik Michała Urbaniaka. Jestem jego fanką. To, że mamy ławeczkę, fortepian gwiazdy na głównej ulicy sprawia, że znajomi z Warszawy proszą, by ich zabrać na spacer po Łodzi. Dobrze, że są ludzie, którzy mają takie pomysły.

Wojciech Bogusławski

Jestem za! Jeśli tylko będę we wrześniu w Łodzi, to na pewno przyjdę na odsłonięcie tej rzeźby. Dla wielu ludzi Łódź stała się „miastem ziemi obiecanej” dzięki Reymontowi. Chwała mu za to. Lubię te trochę kiczowate gwiazdy i fortepian. Dzięki temu Łódź nie jest nazywana tylko miastem pubów i sklepów, ale i Galerii Wielkich Łodzian.

Agnieszka Filipczak
Zastanawiałam się czyj pomnik-rzeźba powinien znaleźć się jako kolejny po Tuwimie i Rubinsteinie. Pod Reymontem podpisuję się obiema rękami. To bardzo dobra inicjatywa. Te miejsca mają w sobie więcej życia niż sklepy lub puby. To dobry punkt orientacyjny w mieście. Nikt przecież nie mówi: spotkajmy się pod Urzędem Miasta Łodzi, tylko do zobaczenia przy Tuwimie!

Autor artykułu: jxb

Malarze wyszli od ginekologa

Monday, July 23rd, 2001

W oddziale ginekologicznym szpitala MSWiA w Łodzi przy ul. Północnej zakończyli właśnie pracę malarze. Pomalowali ściany w kolorze żółci i pomarańczu, a drzwi w odcieniu soczystej trawy. Pierwsze pacjentki pojawią się w szpitalu w połowie sierpnia.

– Remont oddziału był bardzo potrzebny – mówi Anna Zawadzka, zastępca dyrektora szpitala ds. finansowo-prawnych. – Od dwudziestu pięciu lat brakowało pieniędzy na modernizację. Staramy się, żeby standard naszych usług sięgał poziomu ustalonego przez normy Unii Europejskiej.

Nowa oferta, jaką przedstawiliśmy w Branżowej Kasie Chorych i Łódzkiej Regionalnej Kasie Chorych, uwzględnia usługi zaspokajające oczekiwania łodzian.

W nowym oddziale ginekologicznym tuż przy wejściu znajdzie się punkt pielęgniarski z widokiem na czteroosobową salę pooperacyjną z pełnym zakresem monitorowania pacjentek. Przy łóżkach chorych będą zainstalowane telefony.

W kilku salach dla chorych znajdą się łazienki z prysznicami, wyłożone kafelkami w pastelowych kolorach.

– Dzięki sponsorom udało się obniżyć koszty remontu i modernizacji oddziału – mówi Marek Nowak, dyrektor szpitala MSWiA. Inne środki wygospodarowaliśmy już z własnych funduszów. W najbliższym czasie zmienimy wystrój przyszpitalnej poradni „K”.

Zarówno do oddziału ginekologicznego, jak i do poradni mogą wjechać na wózkach osoby niepełnosprawne. Dla nich urządzono specjalną salę z bezpośrednim wjazdem pod prysznic i do toalety.

– Chcielibyśmy dokupić specjalistyczny sprzęt do badań i diagnostyki chorych, m.in. laparoskop i histeroskop – mówi dr Krzewińska-Czerniecka, ordynator oddziału ginekologicznego. Złożyliśmy się na wymianę starych okien na plastikowe. Udało się nam zebrać 10 tysięcy złotych.

Powołaliśmy do życia „Fundację dla ginekologii”, która zbiera wpłaty na zakup sprzętu do naszego oddziału. Myślę, że ze zmian najbardziej będą zadowolone pacjentki, które trafią do nas już za trzy tygodnie. W oddziale prowadzone jest leczenie zabiegowe i zachowawcze.

Autor artykułu: jxb

Napadli na inkasenta

Monday, July 23rd, 2001

Dochodziło sobotnie południe, gdy 21-letni inkasent parkingu przy ulicy Wólczańskiej, w pobliżu targowiska „Górniak”, został zaatakowany przez dwóch młodych mężczyzn. Napastnicy pobili inkasenta i usiłowali zabrać mu utarg.

Napadnięty nie dawał za wygraną i bronił się aż do momentu, gdy napastnicy widząc zbliżających się policjantów z pobliskiego komisariatu przy ulicy Wólczańskiej rzucili się do ucieczki. Po krótkim pościgu 19- i 20-letni mężczyźni zostali ujęci. Odpowiedzą za rozbój.

Autor artykułu: wp

O sporcie i kłopotach Woli

Saturday, July 21st, 2001

W Woli Krzysztoporskiej gościł Mieczysław Nowicki, prezes Urzędu Kultury Fizycznej i Sportu. Podczas krótkiej rozmowy z tutejszymi radnymi zapoznał się z jedną z większych bolączek stolicy gminy – brakiem funduszy na wyposażenie rozbudowanego niedawno gimnazjum. Gmina kilkakrotnie zwracała się z prośbą o dofinansowanie inwestycji. Niestety bez skutku.

Drugim problemem związanym z tą placówką jest brak odpowiednich warunków do prowadzenia lekcji wychowania fizycznego. Sala gimnastyczna owszem istnieje, tyle że zimą temperatura panująca tutaj to około osiem stopni Celsjusza.

Mieczysław Nowicki zapoznał się z osiągnięciami wolskich sportowców, obejrzał imponującą kolekcję zdobytych przez nich pucharów i dokonał pamiątkowego wpisu do kroniki gminnej organizacji LZS (na zdjęciu z jej prezesem Władysławem Wawrzyńczakiem). Podkreślił też zaangażowanie działaczy w krzewienie kultury fizycznej na terenie gminy.

Autor artykułu: (kp)

W stołówce i sali będzie znacznie cieplej

Saturday, July 21st, 2001

Pożyczkę w wysokości 50 tysięcy złotych zaciągnie piotrkowski powiat ziemski dla Zespołu Szkół Rolniczego Centrum Kształcenia Ustawicznego w Wolborzu. Uchwałę w tej sprawie podjęła Rada Powiatu w Piotrkowie, podczas ostatniej sesji. Pieniądze, pochodzące z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi, przeznaczone będą na termomodernizację budynków stołówki i sali gimnastycznej w tej placówce.
Pożyczka ma być spłacona z pieniędzy pochodzących z części oświatowej subwencji ogólnej roku 2002.

Autor artykułu: (oby)