Archive for February, 2002

Wnioski pod presją

Wednesday, February 27th, 2002

W gminie Burzenin będą jednak przyjmowane wnioski o przyznanie pomocy zbożowej, składane przez rolników poszkodowanych podczas ubiegłorocznej powodzi.

Nie uczyniono tego do tej pory, bo władze gminy powoływały się na zapis w ustawie określający, że pomoc zbożowa przysługuje tylko tym osobom, których użytki zalane zostały przez wezbrane wody śródlądowe, a nie opadowe. Jak bowiem zapewniała wójt gminy Burzenin, typowej powodzi na podległym jej terenie w ubiegłym roku nie było.

Z tą opinią nie zgodził się parlamentarzysta Jerzy Pieniążek, przewodniczący senackiej komisji rolnictwa: – Gmina Burzenin ujęta została w wykazie terenów objętych powodzią, i to na wniosek wójta! – podnosi. – To dziwne, że teraz twierdzi się, że było inaczej.

– Szkody poczynione przez nadmiar wody z pewnością zostały poczynione, ale do typowej powodzi u nas nie doszło – ripostuje Barbara Darul, wójt gminy Burzenin.

– Gdy w lipcu ubiegłego roku poziom wód w rzekach podniósł się do niebezpiecznego poziomu i musieliśmy zarządzić stałe dyżury, z sieradzkiego starostwa zwrócono się do nas z pytaniem, czy jesteśmy zagrożeni powodzią. Potwierdziłam nasze obawy, bo istniało realne niebezpieczeństwo, że woda przerwie wały. Do tego na szczęście nie doszło, ale podanej informacji już nie skorygowano. I nagle w styczniu ukazał się w dzienniku ustaw wykaz gmin dotkniętych powodzią, w których objęto także naszą. Stąd wzięło się całe zamieszanie.

Mimo wątpliwości, ale wskutek wielkiej presji ze strony rolników, domagających się przydziału darmowej pszenicy, zdecydowano się jednak na przyjmowanie wniosków. Wczoraj w Urzędzie Gminy w Burzeninie odbyło się spotkanie z sołtysami, na którym poinformowano ich o tym. Zostali oni zobligowani do przyjmowania druków do końca lutego, dotąd bowiem obowiązuje znowelizowana ustawa o pomocy zbożowej. Zbiorcze zestawienie wniosków będzie przez gminę wysłane do wojewody łódzkiego do połowy marca.

Autor artykułu: Paweł Gołąb

Nie mógł już z tym wytrzymać

Wednesday, February 27th, 2002

Nietypowego z całą pewnością interesanta mieli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie. Zgłosił się do nich mężczyzna „pachnący” benzyną, który powiedział, że nie może już z tym wszystkim psychicznie wytrzymać i nawet chciał popełnić samobójstwo.

51-letni Sławomir B. jest pracownikiem jednej z piotrkowskich hurtowni. Począwszy od kwietnia ubiegłego roku wyłudził, jak przyznał, od swojego pracodawcy w sumie około 80 tys. złotych. Nie mógł już sobie z tym poradzić i postanowił oblać się benzyną i podpalić, ostatecznie jednak przyszedł na policję.

Wcześniej, jak się okazało, Sławomir B. spalił swój samochód, a w nim dokumenty, które, jak można przypuszczać, mogłyby być dowodem w tej sprawie. „Sprawie”, ponieważ właściciel hurtowni – kiedy skontaktowali się z nim policjanci – powiedział, że nie może się w firmie doliczyć sporej sumy i miał o tym zawiadomić policję.

Autor artykułu: (mj)

W budżecie większość dla oświaty

Wednesday, February 27th, 2002

Budżet gminy Rozprza na 2002 rok jest już zatwierdzony. Uchwaliła go na ostatniej sesji (jako druga w powiecie – po Ręcznie) Rada Gminy. Tradycyjnie już najkosztowniejsza będzie oświata, która pochłonie łącznie aż 64 procent całego budżetu.

Dochody budżetowe gminy Rozprza na 2002 rok określono na 14 mln 237 tys. zł, natomiast wydatki zaplanowano w wysokości 14 mln 937 tys. zł. Różnica pokryta zostanie kredytem i pożyczkami z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Na oświatę i wychowanie przeznaczono kwotę 8 mln 700 tys. zł (ponad 58 procent budżetu). W połączeniu z tzw. edukacyjną opieką wychowawczą (koszty utrzymania świetlic szkolnych i przedszkoli), na którą zapisano 883 tys. zł, ogólne koszty związane z oświatą wynoszą 64 procent całego budżetu.

Sporo pieniędzy przewidziano ponadto na opiekę społeczną – 1,6 mln zł, a na gminne inwestycje zapisano ponad 2,7 mln zł. Wśród tych ostatnich najważniejszą pozycję zajmuje budowa gimnazjum w Rozprzy.

Autor artykułu: (oby)

Filmowe rozbudzanie ciekawości

Tuesday, February 26th, 2002

Kinomani w Łodzi coraz częściej mają szansę jako pierwsi w Polsce obejrzeć najnowsze produkcje filmowe. Dzieje się tak nie tylko za sprawą premier i specjalnych pokazów, ale także promocji planowanych przez dystrybutorów.

Tak było z filmem „Chopin – pragnienie miłości”, który na ekrany kin wejdzie 1 marca, a w Łodzi pokazany był już w ubiegłym tygodniu. Na promocyjnym pokazie przedpremierowym obecni byli odtwórcy głównych ról: Piotr Adamczyk i Danuta Stenka oraz realizatorzy: Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska.

– Takie pokazy znakomicie promują film, sprawiają, że mówi się i pisze o nim jeszcze zanim pojawi się w rozpowszechnianiu – mówi Krzysztof Skotnicki, kierownik łódzkiego kina „Bałtyk”, które przoduje w tego typu akcjach.

Łodzianie również jako pierwsi w Polsce zobaczą w „Bałtyku” najnowszy film Jacka Bromskiego – „Kariera Nikosia Dyzmy” z Cezarym Pazurą w roli głównej. „Nikoś” ogólnopolską premierę będzie miał 15 marca, a w Łodzi będzie można zobaczyć film już 7 marca. Nie zabraknie odtwórcy roli głównej, partnerującej mu Anny Przybylskiej i realizatorów.

Przedpremierowe projekcje polskich filmów organizowane są zwykle z udziałem twórców i aktorów. Tak było np. z „Quo vadis” czy „Wiedźminem”, który również w Łodzi miał swoją premierę. Inaczej nieco przedstawia się sprawa z filmami zagranicznymi: tu raczej nie może być mowy o sprowadzeniu realizatorów na pokaz. Ale i owe pokazy inne mają zadanie.

Bo często o filmie co nieco już wiadomo (za sprawą prasy i telewizji). Chodzi o to, by podsycać ciekawość widzów.

– Jako pierwsi w Polsce pokazaliśmy „Piękny umysł” tuż po rozdaniu Złotych Globów, po raz drugi wyświetliliśmy go w dwa dni po ogłoszeniu nominacji do Oscarów – mówi Krzysztof Skotnicki. – Reklama usłyszana od przyjaciół czy znajomych często sprawdza się lepiej, niż jakakolwiek inna.

Coraz częściej wprowadzaniu nowych produkcji na ekrany towarzyszą spektakularne akcje marketingowe, np. zakapturzeni konni rycerze poruszający się głównymi ulicami miasta, czy występy teatrów ulicznych i kaskaderskie pokazy. Wszystko to dla widzów, by rozbudzić ich zainteresowanie i zachęcić ich do wizyty w kinie. A ta, jak wiadomo, ma „przełożenie” na wysokość wpływów.

Autor artykułu: Michał Lenarciński

Klient wiązany okazją

Tuesday, February 26th, 2002

Kawa rozpuszczalna plus kaseta muzyczna, dwa twarożki i śmietana, szal z dodatkiem rajstop, kamizelka i szalik, dwie kiełbasy drobiowie plus salceson… Coraz częściej konsumenci, kupując jeden produkt, otrzymują w prezencie inny.

Czasami jest to próbka nowego, wprowadzanego na rynek artykułu tego samego producenta, innym razem dodatkowe opakowanie tego samego produktu, albo prezent niespodzianka.

Dołączenie próbki innego produktu do opakowania podstawowego to sposób na promocję nowych artykułów albo próba sprzedaży mniej atrakcyjnego towaru z bardziej atrakcyjnym.

Dominika Kosman, rzecznik prasowy sieci Ahold Polska, do której należą hipermarkety Hypernova, powiedziała nam, że sprzedaż wiązana została zainicjowana już dwa lata temu.

Zorganizowano ją pod hasłem „2 plus 1”. Każdy, kto na przykład kupił dwie czarne herbaty, otrzymywał dodatkowo herbatę owocową, a jeśli ktoś kupił dwa łososie, otrzymywał też pastę rybną. Okazało się, że efekty takiej promocji przerosły oczekiwania pomysłodawców. Kilkadziesiąt tak sprzedawanych towarów rozeszło się jak przysłowiowe świeże bułeczki.

Sprzedaż łączona jest zawsze negocjowana z dostawcami. W Hypernovej takie „okazje” mają na celu przywiązanie klienta do sklepu.

– Gdy klient co jakiś czas otrzyma od nas atrakcyjne prezenty, będzie do nas wracał, a to się nam opłaca – mówi rzecznik Dominika Kosman.

Podobnego zdania jest Małgorzata Spychała, rzecznik prasowy Jerenimo Martins, właściciela hipermarketu Jumbo.

– Organizujemy sprzedaż z gratisami, gdyż spotyka się ona z pozytywnym przyjęciem klientów. Dbamy także, by nowe produkty spożywcze nie były kupowane przez ludzi na zasadzie kota w worku. Wprowadzana nowość zawsze połączona jest z bezpłatną degustacją.

Autor artykułu: (aro)

Miasteczko handlowe do zasiedlenia

Tuesday, February 26th, 2002

Przy ul. Piotrkowskiej 250, na terenie dawnych zakładów odzieżowych „Olimpia”, wyrasta miasteczko handlowe. Pod okiem konserwatora zabytków restaurowane są stare obiekty pofabryczne lub budowane nowe, pasujące do charakteru całości.

W pierwszej kolejności odrestaurowano XIX-wieczną, potężną, czterokondygnacyjną fabrykę od strony ulicy Piotrkowskiej.

Na parterze i pierwszym piętrze działają tam już salony odzieżowe. Drugie i trzecie piętro, a także odnowione piwnice, czekają na najemców. W sąsiadującym z fabryką budynku uruchomiono salę zabaw dla maluchów. Przed centrum handlowym, w dawnych pawilonach gospodarczych, otwarto kilka miesięcy temu bank i salon jednego z operatorów telefonii komórkowej.

Teraz przyszedł czas na ogromne centrum mebli i wyposażenia wnętrz, usytuowane od strony ulicy Sienkiewicza. Na powierzchni 5 tysięcy metrów kwadratowych swoje towary wystawiają wyłącznie polscy producenci. Specjalnie pod potrzeby tego centrum wykonano parking na 500 samochodów.

– Już w marcu z tego parkingu przez całą dobę będą mogli też korzystać okoliczni mieszkańcy – mówi Jan Ciesielski, dyrektor Polskiego Centrum Handlowo-Usługowego „Piotrkowska 250”. – Na uruchomienie czeka też przygotowana do „zasiedlenia” hala o powierzchni 1000 metrów kwadratowych, przeznaczona na stoiska z ceramiką.

W tym roku od strony ulicy Piotrkowskiej otwarta zostanie restauracja. Projektowany jest też hotel. Kolejne lata to remonty i adaptacja pozostałych budynków na biura, sklepy i punkty usługowe.

Autor artykułu: (aro)

Dziesięciu kolarzy Mikomaksu

Saturday, February 23rd, 2002

Krzysztof Jeżowski będzie kapitanem zawodowej grupy kolarskiej Mikomax Staropolski. W barwach drużyny, która powstała przy łódzkim klubie Tramwajarz, ścigać się będzie dziesięciu zawodników.

Z ubiegłorocznego składu oprócz Krzysztofa Jeżowskiego pozostali Tomasz Kiendyś, orlik Marcin Wolak i dwaj Ukraińcy: Sergiej Sawielew i Aleksiej Nakazny. Odeszli Dariusz Kapidura i Ołeksandr Klymenko (wicemistrz Ukrainy przeszedł do Mroza).

Za największy sukces trener Andrzej Kołodziejczyk uznaje pozyskanie do Mikomaksu Artura Krasińskiego, w którym pracował przed laty. Zawodnik ze Szczecina ma zastąpić Klymenkę, lidera drużyny w wyścigach wieloetapowych. Wcześniej występował w Ambrze, z której do Łodzi przeszli także Jarosław Ryszewski, człowiek od czarnej roboty (pracował na srebrny medal mistrzostw świata Zbigniewa Sprucha przed dwoma laty) i sprinter Marcin Lewandowski (znakomicie współpracował z Jeżowskim podczas wspólnych startów w Legii). Kolejnymi nabytkami Mikomaksu są Adrian Paprocki i Robert Koj. O obydwu trener Kołodziejczyk mówi, że na ich sukcesy przyjdzie jeszcze czas. Na razie będą pracować dla Jeżowskiego i Krasińskiego.

Łódzcy kolarze będą startować na rowerach „Merida” (jeden kosztuje z osprzętem około 15 tysięcy zł), które są nie tylko lekkie, ale po zastosowaniu stopów aluminium z innymi metalami uzyskano ramy, które tłumią drgania. Kolarzom będzie to szczególnie przydatne na polskich drogach, w których będą zdobywać punkty UCI (Międzynarodowej Unii Kolarskiej). Podobnie jak w poprzednim roku zostali zgłoszeni do trzeciej dywizji, w której zajęli na koniec sezonu piąte miejsce (do 15 października zajmowali trzecie, ale ich rywale startowali w wyścigach punktowanych w Australii).

Łódzcy kolarze są po dwóch zgrupowaniach (za wyjątkiem Ukraińców, którzy przygotowują się indywidualnie na Krymie), a w marcu wyjadą na kolejne do Polanicy. Sezon zaczną od wyścigu w Sobótce (7 kwietnia), a najważniejszymi iprezami w sezonie będą Wyścig Pokoju, Wyścig Solidarności i Olimpijczyków oraz Tour de Pologne. Będziemy oglądać zawodników Mikomaksu także w lokalnych imprezach: Wyścigu o Laurowy Wieniec „Dziennika Łódzkiego” czy wieloetapowym Wyścigu po Ziemi Łódzkiej.

Autor artykułu: (jusz)

Lotos na piątki – Zakończona runda rewanżowa Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet

Saturday, February 23rd, 2002

W Pabianicach wicelider Polfa nie zdołał przerwać efektownej passy zwycięstw lidera Lotosu, ulegając mu 71:80.

Dziewięciopunktowa różnica wskazuje na łatwe zwycięstwo mistrzyń kraju, ale to mylna sugestia. Dawno już żadna drużyna w kraju nie była tak bliska pokonania Lotosu, jak wczoraj Polfa. Ostatecznie jednak gdynianki spisały się na dwie piątki, bo było to ich ligowe zwycięstwo numer 55 z rzędu (przepraszamy za matematyczny błąd w zapowiedzi, w której podaliśmy, że 50).

Polfa Pabianice – Lotos VBW Clima Gdynia 71:80 (24:19, 19:19, 15:14, 13:28)

Polfa: Wlaźlak 15, Pałka 13, Trześniewska 11, Veselovski 10, Koryzna 9, Piestrzyńska 7, Jaroszewicz 6, Głaszcz, Szołtysek i Toma po 0. Trener: Mirosław Trześniewski.

Lotos: Grubin i Smith po 19, Szakirowa 13, Cupryś 10, Bibrzycka 8, Katarzyna Dydek 6, Ferdinand 5, Pantelejewa i Thorius po 0. Trener: Krzysztof Koziorowicz.

Lotos przyjechał do Łodzi bez Małgorzaty Dydek, której trener dał odpocząć przed spotkaniem Euroligi z Ringą Gysev Sopron. Pabianiczanki, świadome braku kluczowej zawodniczki w zespole rywalek, zaczęły bardzo zmobilizowane. Początek był wyrównany (0:2, 2:2, 4:4, 6:6, 11:11, 13:13, 15:15), ale już w końcówce pierwszej kwarty Polfa uzyskała pięciopunktową przewagę (20:15, 22:17 i 24:19).

Druga ćwiartka była również bardzo udana w wykonaniu pabianiczanek. Znakomicie grała zwłaszcza Sylwia Wlaźlak, dobrze radziła sobie pod koszem Agnieszka Pałka, a Elżbieta Trześniewska toczyła twardą walkę z Eleną Szakirową. Przewaga Polfy rosła i w 15 minucie osiągnęła czternaście punktów (39:25 i 41:27). W końcówce zabrakło jednak koncentracji i Polfa przegrała ostatnie 3 minuty kwarty 2:11 (od 41:27 do 43:38).

Po przerwie pabianiczanki lepiej zaczęły od rywalek i znów odskoczyły na trzynaście punktów (53:40). Wydawało się, że mogą rozstrzygnąć mecz rzutami za 3 punkty, bo w sumie trafiły 6 razy (Wlaźlak i Veselovski po 2, Pałka i Koryzna), a odpowiedziała im tylko raz Grubin. W ostatniej ćwiartce długo nic nie zapowiadało porażki Polfy. Lotos dochodził wprawdzie nawet na punkt (62:61, 65:64), ale po rzutach Renaty Piestrzyńskiej i Agnieszki Pałki znów przewaga pabianiczanek wzrosła (69:64). Jak się okazało, kluczowym momentem było zejście za 5 przewinień Elżbiety Trześniewskiej (34 minuta przy stanie 69:66). W końcówce Gordana Grubin wzięła na siebie ciężar gry i wykorzystując to, że Wlaźlak gra z czterema przewinieniami rzucała z akcji podkoszowych. Na

3.15 min przed końcem był remis 69:69. Pabianiczanki dosłownie stanęły i tę ostatnią fazę przegrały 2:11, a więc w takim stosunku, jak ostatnie trzy minuty drugiej kwarty.

Autor artykułu: Marek Kondraciuk

TBS odblokowany!

Saturday, February 23rd, 2002

Spór o działki został zażegnany, więc w Pabianicach na osiedlu Bugaj będzie można postawić blok z 40-60 mieszkaniami.

Budowa bloku TBS na gruntach przy ul. Jankego w Pabianicach rozbiła się o to, iż pretensje do dwóch działek zgłosili dawni właściciele i ich spadkobiercy. Po wielu miesiącach sprawa została „odkręcona” i blok będzie wybudowany w tym samym miejscu, ale uszczuplony o dwie działki.

Właściciele gruntów przy ul. Jankego na osiedlu Bugaj zostali dawniej wywłaszczeni, bowiem w tym miejscu miały powstać bloki. Inwestycja nie doszła jednak do skutku i teraz w takich sytuacjach dawni właściciele lub ich spadkobiery mogą żądać oddania ziemi.

Taki przypadek miał miejsce przy ul. Jankego.

– Sprawa została rozwiązana w ten sposób – mówi Jarosław Pinder, wiceprezydent Pabianic – że starostwo przyznało właścicielom i ich spadkobiercom prawo do dwóch parceli. Jednak leżą one na obrzeżach gruntów przeznaczonych pod budowę bloku, dzięki czemu inwestycja dojdzie do skutku. Na najbliższą sesję Rady Miasta przygotuję projekt nowelizacji uchwały w sprawie budowy bloku TBS w tej części Pabianic. Powstanie tam blok z 40-60 mieszkaniami.

Autor artykułu: (wp)

Skra zagra we Wrocławiu

Friday, February 22nd, 2002

Siatkarze ekstraklasy rozegrają przedostatnią kolejkę rundy zasadniczej w sobotę o godz. 18. Skra wyjeżdża do Wrocławia na mecz z Gwardią, którą pokonała w Bełchatowie 3:0. Tytuł sprawozdania po tamtym meczu „Zabójczy blok” sugerował,
co wtedy decydowało.

Brawurowy finisz Morza Szczecin sprawił, że kwestia upragnionej ósmej lokaty stała się realna nawet dla szczecinian, którzy w poprzedniej kolejce pokazali, jak się wygrywa we Wrocławiu. Trzynastka bełchatowian jest zdrowa i zapowiada walkę o wygraną. Ostatni mecz rundy z AZS Olsztyn w Bełchatowie odbędzie się w piątek 1 marca o godz. 18.
Pozostałe mecze sobotniej kolejki: Nysa – AZS Częstochowa, Morze Szczecin – Mostostal Kędzierzyn, AZS Olsztyn – Czarni Radom.

Siatkarzom SPS-Samas Zduńska Wola oraz Wifamy Łódź brakuje jednej wygranej do awansu do finału grupy drugiej II ligi.

Pierwsza okazja przyklepania awansu nadarzy się już w sobotę. Zduńskowolanie zagrają w Bełchatowie z rezerwami Skry (godz. 17 – SP nr 13, ul. Słowackiego). Wifama spotka się w Gliwicach z AZS Politechniką. Gdyby spotkania przyniosły sukces gospodarzom, wówczas w niedzielę (11) doszłoby do czwartych spotkań. Ewentualne decydujące, piąte, spotkane odbyłoby się 27 lutego.
W grupie walczących o utrzymanie w lidze Bzura Ozorków wyjeżdża do Nysy, gdzie spotka się z Mechanikiem. Ozorkowianie prowadzą 2:0 i do pełni szczęścia wystarczy im jedna wygrana. Pokonanie zespołu z Nysy oznacza utrzymanie się w II lidze.

W Katowicach tamtejszy AZS zmierzy się z AZS II Częstochowa. Drużyna spod Jasnej Góry ma na swoim koncie dwa zawycięstwa.

W Serii B I ligi kobiet w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej w sobotę o godzinie 17 Start Łódź spotka się z AZS Opole (ul. św. Teresy 56/58). Opolanki już spadły z II ligi. Łodzianki mają więc szansę na zwycięstwo. Także w Łodzi gra ŁKS (al. Unii 2). O godzinie 18 podopieczne trenera Aleksandra Klimczyka zmierzą się z czwartym zespołem tabeli Muszynianką.

Pozostałe mecze: SMS PZPS Sosnowiec – Wisła Celt Kraków, Zawisza Sulechów – Piast Szczecin, Danter AZS Poznań – Sparta Złotów.

Seria B I liga mężczyzn, przedostatnia kolejka rundy zasadniczej: AZS Opole – Stilon Gorzów, AZS Politechnika Warszawa – Energia Sosnowiec, Amber Starogard – BBTS Bielsko, Górnik Radlin – AKS Rzeszów, Avia Świdnik – Kujawiak Bydgoszcz. SMS I PZPS Spała pauzuje.

Autor artykułu: (bk,d)