Archive for February, 2002

Raport ekonomistów

Friday, February 22nd, 2002

Łódzcy ekonomiści zamierzają, jako pierwsi w kraju, opracować bilans zysków i kosztów naszego regionu, jako skutków wstąpienia Polski do UE. Raport ma powstać jeszcze w tym roku.

– Jeśli mamy przekonać społeczeństwo o potrzebie integracji, musimy pokazać, co z takiego przedsięwzięcia wynika nie tylko dla kraju, ale i dla województwa. Mamy nadzieję, że nasz raport pomogą nam sfinansować władze miasta i regionu – powiedział „Dziennikowi” prof. Stanisław Rudolf z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Oddział PTE powstał w Łodzi w 1945 r. W czasach realnego socjalizmu towarzystwo liczyło w Łódzkiem ponad 5 tys. członków, dziś zrzesza tylko 500 osób i 17 firm wspierających. PTE organizuje wiele szkoleń oraz olimpiadę wiedzy ekonomicznej. Co roku 30 laureatów otrzymuje indeksy wybranych uczelni. Prezesem samodzielnego oddziału PTE w Łodzi jest prof. Tadeusz Janusz z UŁ.

Autor artykułu: (z.ch.)

Deser w Pabianicach

Friday, February 22nd, 2002

Ekstraklasa kończy rundę zasadniczą pierwszych rozgrywek prowadzonych przez powstałą rok temu Polską Ligę Koszykówki Kobiet. Już dziś odbędzie się mecz na szczycie tabeli pomiędzy drużynami dominującymi w ostatnich latach w polskim baskecie.

W piątkowe popołudnie o godz. 17 wicemistrz i wicelider Polfa podejmować będzie w Pabianicach mistrza i lidera Lotos VBW Climę Gdynia. W pierwszej rundzie górą były gdynianki (89:86), ale w tym sezonie było to ich najtrudniej wywalczone i dość szczęśliwe zwycięstwo.

Będzie to spotkanie na deser, bowiem jego wynik nie ma żadnego znaczenia dla układu sił. Obie drużyny pozostaną na swoich miejscach przed play off. Może jednak właśnie świadomość tego, że mecz ma jedynie wymiar prestiżowy, zdejmie z zawodniczek dodatkowe obciążenie psychiczne. Liczymy, że brak stawki nie osłabi walorów widowiska i kibice obejrzą spotkanie na wysokim poziomie.

Gdynianki wygrały dotychczas 49 meczów ligowych z rzędu i już drugi sezon są niepokonane na krajowych parkietach. Ostatniej porażki doznały prawie dwa lata temu, 9 kwietnia 2000 roku u siebie z Polfą (60:61). Dziś mogą więc obchodzić jubileusz: 50 zwycięstwo z rzędu w polskiej ekstraklasie. Takim wyczynem nie może się pochwalić żaden zespół w historii.

Wierzymy jednak, że Polfa nie dopuści do okrągłego jubileuszu rywalek. Wydaje się, że pabianiczanki będą lepiej umotywowane do tego spotkania. Już w pierwszym meczu w Gdyni przekonały się, że – jak mówi kapitan zespołu Sylwia Wlaźlak – Goliata można pokonać. Wówczas nie udało się, ale podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego uwierzyły, że nie jest to niemożliwe. W niektórych istotnych elementach gry Polfa była lepsza od Lotosu, na przykład wygrała zbiórki (29 – 28), mimo że w drużynie rywalek grała przecież mierząca 213 cm najlepsza polska koszykarka Małgorzata Dydek i świetnie zbierająca zwłaszcza pod swoim koszem Rosjanka Elena Szakirowa.

Na korzyść Polfy przemawia kilka innych czynników. Gdynianki przybędą do Łodzi niemal prosto z Francji, gdzie wczoraj zmierzyły się w bardzo trudnym meczu Euroligi z czołowym zespołem rozgrywek US Valenciennes, przegrywając po morderczej grze 71:82. Nie tylko zmęczenie fizyczne może mieć tu znaczenie, ale bodaj w jeszcze większym stopniu psychiczne. Bardzo trudno w tak krótkim czasie, po ekstremalnym napięciu powrócić do równowagi emocjonalnej i odzyskać koncentrację. Tu tkwi szansa Polfy.

Pabianiczanki motywuje też to, że nie chcą się z góry pogodzić z rolą drugiej drużyny kraju. Ich ambicje nie zwiędły, a seria ośmiu porażek z gdyniankami z rzędu wywołuje w nich sportową złość. Można doceniać klasę rywala, ale niekoniecznie z góry pogodzić się z jego wyższością.

Siłą Polfy jest wyrównany skład i jedność zespołu. Zmienniczki nie osłabiają drużyny. Na niektórych pozycjach trener Mirosław Trześniewski ma indywidualności, które nie ustępują klasą rywalkom.

Na parkiecie w Pabianicach obejrzymy plejadę czołowych koszykarek kraju. Wystąpi siedem zawodniczek z kadry Polski, reprezentantki Jugosławii, Rumunii, Rosji i USA, wśród których aż pięć gra w najsilniejszej lidze świata – WNBA. To wystarczająca rekomendacja dzisiejszego spotkania.

Autor artykułu: Marek Kondraciuk

Szwedzka pomoc

Thursday, February 21st, 2002

Szwedzi z regionu Orebro pomogą w budowie elektrowni wiatrowej w naszym województwie. Dziś w Urzędzie Marszałkowskim szwedzka delegacja podpisze list intencyjny, dotyczący tej wspólnej inwestycji, która powstanie w Kamieńsku. Szwedzi przyjechali do Łodzi z czterodniową wizytą na zaproszenie marszałka Mieczysława Teodorczyka. Chcą nam pomagać i doradzać przy przedsięwzięciach dotyczących ochrony środowiska. Szwedzi słyną z doskonałych technologii spalania śmieci i perfekcyjnych metod zarządzania gospodarką odpadami.

Wczoraj zwiedzili ciepłownię geotermiczną w Uniejowie, dziś obejrzą składowisko odpadów komunalnych, wykorzystujące gaz wysypiskowy do produkcji energii elektrycznej w Dołach Brzeskich. Będą też w Woli Krzysztoporskiej, gdzie funkcjonuje instalacja do przetwarzania zużytych tworzyw sztucznych na parafiny, a także w Elektrowni Bełchatów. Jutro szwedzcy samorządowcy odwiedzą Zgierz i Kutno.

Autor artykułu: (z.ch.)

Jednoosobowy zarząd mebli

Thursday, February 21st, 2002

Józef Kościarz został prezesem jednoosobowego zarządu Piotrkowskiej Fabryk Mebli SA. O odwołaniu dotychczasowego zarządu zadecydowała Rada Nadzorcza, w której ponad 74 procent akcji należy do Fabryki Mebli Giętych „Fameg” w Radomsku (Skarb Państwa – 25 procent, a pozostałe są w rękach pracowników).

– Rada Nadzorcza była niezadowolona z działalności poprzedniego zarządu – wyjaśnił Mirosław Sikora, prezes Rady Nadzorczej Piotrkowskiej Fabryki Mebli i jednocześnie prezes zarządu „Famegu”.

Józef Koźciarz ma 45 lat, jest magistrem inżynierem mechanicznej technologii drewna, absolwentem Wydziału Technologii Drewna Akademii Rolniczej w Poznaniu.

W „Famegu” pracuje od 1982 roku. W latach 1991 – 1996 był członkiem zarządu FMG. Ponownie został powołany do zarządu „Famegu” w lipcu 2001 roku. Od czerwca 1998 do sierpnia 2001 był prezesem i dyrektorem naczelnym Piotrkowskiej Fabryki Mebli.

Autor artykułu: (jusz)

Mniej zwolnień w TP SA

Thursday, February 21st, 2002

Planowane zmniejszenie zatrudnienia w Telekomunikacji Polskiej SA, o którym pisaliśmy wczoraj, będzie miało mniejszą skalę niż podaliśmy. W całym kraju liczba pracowników zmaleje w tym roku o około 11 tys. osób – z 60 do 49 tysięcy.

– W regionie łódzkim zatrudnienie w naszej firmie już w ubiegłym roku zmalało o 500 osób. Liczba pracowników, którzy w tym roku mogą stracić pracę, nie jest jeszcze znana – powiedziała Iza Bogus, rzecznik TP SA w Łodzi.
Celem rozpoczętej już w 2000 r. restrukturyzacji zatrudnienia w spółce jest m.in. zwiększenie jej efektywności działania i konkurencyjności na rynku. Dzięki dotychczasowym zmianom zwiększyła się liczba łączy przypadających na jednego pracownika TP SA ze 150 w 2000 r. do 181 w roku ubiegłym. Do 2004 r. na każdego pracownika TP SA ma przypadać 300 łączy.

Autor artykułu: (pp)

Trójka dzieci z ulicy Suwalskiej

Wednesday, February 20th, 2002

Troje dzieci, których rodzice byli kompletnie pijani, zabrała z mieszkania przy ul. Suwalskiej policja. Najmłodszy, siedmiomiesięczny chłopczyk trafił do szpitala. Jego rodzeństwo: 3,5-rocznego chłopca i 2-letnią dziewczynkę umieszczono w domu małego dziecka. Oboje rodzice zostali odwiezieni do izby wytrzeźwień. Mieli ponad 3 promile alkoholu.

Na ul. Suwalską policjantów wezwała matka dzieci. Nie mogła dostać się do mieszkania, w którym płakały maluchy. Policjanci wyłamali drzwi i zastali w mieszkaniu pijanego ojca, który spał przygniatając syna. Pediatra stwierdził u całej trójki dzieci poważne zaniedbania.

Dzisiaj zostaną przesłuchani rodzice dzieci. O losie maluchów zdecyduje sąd rodzinny.

Autor artykułu: (maj)

Naprawią, nie naprawią?

Wednesday, February 20th, 2002

Siedemdziesiąt milionów złotych przewidziano w projekcie tegorocznego budżetu na budowę i remonty łódzkich dróg. Ostateczną wersję budżetu musi zatwierdzić Rada Miejska, ale już teraz wiadomo, że na wszystkie niezbędne inwestycje nie wystarczy pieniędzy.

– Najpilniejszy jest remont ulicy Limanowskiego, którą wybudowano ponad czterdzieści lat temu – mówi Stanisław Zdrajkowski, zastępca dyrektora Wydziału Dróg UMŁ. – Pieniądze na cel powinny się znaleźć, ale inne remonty stoją pod znakiem zapytania.

Kierowcy nie doczekają się w tym roku nowego torowiska tramwajowego na skrzyżowaniu Zachodniej i Limanowskiego, poszerzenia ulicy Pabianickiej na odcinku od al. Włókniarzy do ul. Leszczowej i wymiany nawierzchni na najbardziej chyba zniszczonych ulicach: Pomorskiej, Tramwajowej i Kilińskiego. Przebudowa tej ostatniej planowana jest dopiero za dwa lata.

Według wstępnych planów jest szansa na kontynuowanie przebudowy skrzyżowania ul. Nowomiejskiej ze Zgierskiej (na odcinku od placu Kościelnego do ul. Dolnej), ul. Świtezianki (od ul. Zgierskiej do jezdni asfaltowej) i ciągu komunikacyjnego Kopcińskiego – Strykowska (od ronda Waryńskiego do ul. Inflanckiej). Remont ul. Limanowskiego i Aleksandrowskiej (od al. Włókniarzy do Bielicowej) obejmuje także budowę nowego wiaduktu i modernizację istniejącego.
Pod znakiem zapytania stoi przebudowa ul. Rokicińskiej (od skrzyżowania Augustów do ul. Hetmańskiej) i budowa estakady nad rondem Inwalidów. Obie inwestycje miały być dofinansowane z funduszu „Phare 2002”, ale nie wiadomo czy Łódź otrzyma pieniądze.

Autor artykułu: (mp.)

Telefoniczni wandale recydywiści – Każdego miesiąca w Łodzi dewastowanych jest kilkaset automatów

Wednesday, February 20th, 2002

Ciągłe dewastowanie budek telefonicznych jest poważnym problemem dla ich właściciela, czyli spółki TP SA.

– Dochodzi do tego, że jednego dnia wstawiamy nowe szyby do zniszczonych budek, a następnego dostajemy sygnał, że znów są potłuczone – ubolewa Iza Bogus, rzecznik TP SA w Łodzi. – W parku im. Klepacza w końcu daliśmy sobie spokój. Podobnie na ul. Zachodniej. Mimo iż są to uczęszczane miejsca, i tak nikt nie ma możliwości, by z tych telefonów korzystać. W przypadku automatów wandale zwykle urywają słuchawkę. Od początku tego roku skradziono w całości już siedem telefonów. W ubiegłym roku straty z powodu dewastacji sprzętu wyniosły prawie 1 mln zł. Trudno się temu dziwić, gdy koszt nowej budki to 10 tys. zł , a automatu – około 5000 zł. Miesięcznie wandale niszczą nawet kilkaset automatów.

Automaty telefoniczne mogą być także zlikwidowane, gdy okaże się, że abonenci wydzwaniają z nich mniej niż sto impulsów miesięcznie.

Autor artykułu: (mawi)

Gangi na skuterach – Złodzieje na skrzyżowaniach są coraz bardziej bezczelni i mają nową metodę pracy

Tuesday, February 19th, 2002

Gangi okradające kierowców na skrzyżowaniach mają nową metodę – atakują ze skuterów jadąc między rzędami samochodów.

Złodzieje są wyspecjalizowani. Udają przechodniów, przeciskając się między stojącymi w korku pojazdami. Rzut oka wystarczy im, by ocenić, czy warto ryzykować. Atakują najczęściej drugi i kolejne samochody w rzędzie (kierowcy są zablokowani i nie mogą ruszyć w pogoń). Prawie zawsze okradane są kobiety.

Złodzieje wybierają moment, kiedy zapala się zielone światło. Kierowca jest wtedy pochłonięty obserwacją drogi i włączaniem biegów. Wymarzonym celem są kobiety poprawiające makijaż. Zajęte swoim odbiciem w lusterku, zostawiają na wierzchu otwartą torebkę, z której dopiero co wyjęły kosmetyki.

– Z naszych obserwacji wynika, że sprawcy są coraz bardziej bezczelni – twierdzą policjanci z referatu prewencji kryminalnej KMP w Łodzi. – Nie przejmują się już nawet pasażerem. Były przypadki, że zabrali bagaż z kolan pasażera na przednim fotelu.

Do kradzieży dochodzi wciąż w tych samych miejscach, głównie w centrum Łodzi. W tym roku takie przypadki miały już miejsce na skrzyżowaniach al. Mickiewicza z al. Kościuszki i ul. Piotrkowską, al. Piłsudskiego z ul. Kilińskiego i al. Rydza-Śmigłego.

Z ustaleń policji wiadomo, że ulubione miejsca złodziei to także skrzyżowania ul. Przybyszewskiego z Kilińskiego i al. Rydza-Śmigłego, al. Mickiewicza z Wólczańską oraz ul. Kasprzaka z Legionów i Drewnowską, Zgierskiej z Sikorskiego i z Julianowską, a także skrzyżowania Żwirki–Kościuszki i Żwirki–Piotrkowska.

Policjanci apelują, by pod żadnym pozorem nie zostawiać bagaży na siedzeniu obok kierowcy, albo na tylnej kanapie auta. Najlepiej schować torbę w bagażniku, a torebkę albo saszetkę w schowku.

W tym roku dokonano już 11 kradzieży na skrzyżowaniach. To mniej niż przed rokiem (w całym roku prawie 200 przypadków). Nie wiadomo jednak, ilu kradzieży i usiłowania kradzieży kierowcy w ogóle nie zgłosili. Rok dopiero się zaczął, a prawdziwe żniwo złodzieje zbierają od wiosny do jesieni. Kierowcy ułatwiają im wtedy „pracę”, otwierając okna swoich pojazdów.

Autor artykułu: (maj)

Miała być dobra praca i duże pieniądze…

Tuesday, February 19th, 2002

Policja zatrzymała łodzianina, który założył fikcyjną firmę pośrednictwa pracy i wyłudzał pieniądze, obiecując pracę na Zachodzie.

Pośrednik prowadził swoje biuro przez telefon komórkowy. Z zainteresowanymi umawiał się najczęściej w urzędach. Tam naiwnym klientom prezentował sfałszowane dokumenty firmy i druki w języku niemieckim, które chętni do pracy mieli wypełnić.

Na poczet załatwienia formalności w Polsce i Niemczech pobierał 500 zł opłaty. Po kilku takich spotkaniach znikał i zmieniał telefon, zostawiając klientów na lodzie.
Jak ustaliła policja, od stycznia fikcyjne biuro oszukało co najmniej 26 osób. 29-letni właściciel biura był tak bezczelny, że od kilku klientów pożyczył pieniądze na rozwój firmy. Jeden z pokrzywdzonych „zainwestował” w ten sposób 4 tys. zł.

Podejrzany zainkasował od stycznia od swoich klientów co najmniej 13 tys. zł. Pokrzywdzonych zapewne jest więcej, bowiem w ubiegłym roku łódzki oszust działał w ten sam sposób, oferując pracę we Włoszech.

Autor artykułu: (maj)