Bojkot „Gwiazdora”?

August 28th, 2002

Właściciele kilkudziesięciu polskich kin grożą bojkotem filmu „Gwiazdor” Sylwestra Latkowskiego o Michale Wiśniewskim z zespołu Ich Troje. Niektóre kina nie pokażą nawet zwiastuna filmu, inne będą go wyświetlać tylko wieczorem. Pierwsze emisje zwiastuna, w którym pada mnóstwo wulgarnych słów, wywołały protesty widzów.

„Gwiazdor” to film o życiu najbardziej bodaj kontrowersyjnego polskiego muzyka.

– Pokazuję całą prawdę o nim, łącznie z ciemnymi stronami jego biografii. Zobaczymy Michała wkurzonego, pod wpływem alkoholu, załamanego. Szczerze opowiada o najtrudniejszych fragmentach swojego życia: porzuceniu przez matkę, pobycie w domu dziecka i rodzinach zastępczych, samobójczej śmierci ojca – mówi Latkowski.

Wiśniewski w filmie i zwiastunie często „rzuca mięsem”. Współproducenci filmu, firmy SPI International oraz Universal Music Polska, zastanawiali się nad ograniczeniem „mocnego” słownictwa, ale w końcu dali za wygraną.

Reżyser upierał się, by zostawić wulgaryzmy, przyznaje jednak, że nawet zwiastun filmu powinien być wyświetlany wyłącznie wieczorem, a już w żadnym wypadku przed seansami dla dzieci.

– Mocne słowa padają tam celowo. Zwiastun został tak zmontowany, aby nie było wątpliwości, do kogo film jest adresowany – twierdzi Latkowski.

Lider Ich Troje nie chciał komentować kontrowersji wokół filmu o sobie. Na pewno nie weźmie udziału w promocji „Gwiazdora”, którego premiera ma się odbyć 27 września.

Szum wokół filmu zrobił się już kilka miesięcy temu, kiedy to Latkowski oskarżył Universal Music Polska o próbę cenzurowania filmu. Skandalem zakończyła się także promocyjna konferencja prasowa w Warszawie: Latkowski i Wiśniewski obrazili dziennikarzy, nazywając ich „hienami”, a następnie demonstracyjnie opuścili salę.

Autor artykułu: (l, dp, pz)

Pierwsza niespodzianka w Varitex Skarbiec Cup

August 27th, 2002

Elita światowego tenisa rozpoczęła wczoraj batalię w US Open w Nowym Jorku, gdzie organizatorzy postarali się o rekordową pulę 16,17 mln nagród dolarów. Pozostali zawodnicy szukają szansy awansu w rankingu ATP w turniejach mniejszej rangi.

Na kortach Miejskiego Klubu Tenisowego w parku Poniatowskiego w Łodzi rozpoczął się tenisowy turniej ITF Futures Varitex Skarbiec Cup z pulą 10 tys. dolarów. To jedna z trzech imprez cyklu (pierwszą rozegrano w Poznaniu, a następna odbędzie się w Warszawie). Zwycięzca singla otrzyma 1300 dolarów i 12 pkt ATP (finalista 8 pkt). Szansę zdobycia punktu (tyle przysługuje zwycięzcy I rundy) ma 7 Polaków. Dwóch z nich awansowało z eliminacji.

Dziś zobaczymy ich w akcji. Najciekawiej zapowiada sie mecz Bartłomieja Dąbrowskiego, który rozpocznie się o godz. 13. Zawodnik MKT Varitex (rozstawiony z nr 1) zmierzy się ze Robertem Lindstedtem. Szwed wygrał finał poznańskiego turnieju z Marcinem Gołębiem 7:5, 7:5. Zwycięzca tego spotkania zagra z triumfatorem meczu Marcin Matkowski – David Marrero (Hiszpania). W tej samej ćwiartce drabinki turniejowej jest także Jakub Nijaki, który zmierzy się z Danielem Lenciną (Hiszpania). O godz. 16 Marcin Gołąb zagra z Roko Karanusicem (598 ATP).

Łodzianin ma już 12 punktów ATP. Jest ostatnio w formie. Także w deblu, bo wraz z Kamilem Lewandowiczem (Mera) wygrali poznański futures właśnie z Karanusicem i Francuzem Cassaigne 6:2, 7:6. W deblu para MKT Varitex rozstawiona z nr 5 Gołąb – Matkowski pokonała Filipa Aniołę i Marka Gębickiego 6:1, 7:6 (4). Z numerem 1 grają Hiszpanie David Marrero i Carlos Rexach.

W dolnej połówce drabinki dziś o godz. 11 Jurek Stasiak zagra z Larsem Poersche (Niemiec otrzymał dziką kartę). Zawodnik MKT Varitex awansował z eliminacji. W poprzednim turnieju Variteksu przegrał dopiero finał (z Krystianem Pfeifferem). Będzie też pojedynek Polaków, bo Filip Anioła (z dziką kartą) trafia na Wojciecha Owsiaka (drugi kwalifikant).

Wczoraj odnotowaliśmy pierwszą niespodziankę. Rozstawiony z numerem 2 Szwed Fredrik Loven przegrał 2:6.3:6 z Norwegiem Stianem Borettim. Trwa też rywalizacja deblistów, w której liczymy zwłaszcza na łodzką parę Gołąb – Matkowski. Ten drugi po zwycięstwach (wraz z Fyrstenbergiem) w Grazu i Manerbio awansował w okolice 150 lokaty listy ATP.

Sędzią naczelnym zawodów jest Marek Plichciński. Wczoraj do rodzinnej Łodzi przyjechał na zawody selekcjoner daviscupowej reprezentacji Polski Tadeusz Nowicki, który na tych kortach zaczynał karierę. Finał łódzkiej imprezy zostanie rozegrany w niedzielę (debliści wyłonią najlepszych w sobotę).

Autor artykułu: (bk)

„Ocean” stracił prezesa

August 27th, 2002

Szymon Jachacz przestał pełnić funkcję prezesa zarządu spółki „Ocean”. Taką decyzję podjął syndyk firmy. O notowanej na warszawskiej giełdzie spółce stało się głośno dwa tygodnie temu, kiedy nieoczekiwanie wzrosły ceny jej akcji aż o 357 procent. Właściciela zmieniło 9 milionów akcji „Oceanu” wartości 4,5 mln zł.

Na początku sierpnia, na wniosek głównego wierzyciela – Banku Pekao SA, sąd ogłosił upadłość firmy. Sprawę wciąż bada Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy w Warszawie, która podejrzewa pozaprawne manipulacje informacjami.

Za niewytłumaczalną hossą akcji bankruta miała stać sieradzka Agencja Rozwoju Regionalnego, która wyrażała zainteresowanie zainwestowaniem w „Ocean”. Według naszych informacji, sieradzka spółka z o.o., kontrolowana przez lokalnego biznesmena Jarosława Landosa, czeka na oficjalny werdykt Komisji Papierów Wartościowych i Giełdy w sprawie „Oceanu”.

Autor artykułu: (z.ch.)

Uśmiech na Próbie

August 26th, 2002

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Brzeźniu w czasie wakacji nie zapomina o swoich podopiecznych. W tym roku dzieci specjalnej troski i z rodzin patologicznych brały udział w spotkaniu nad bardzo popularnym ostatnio zbiornikiem Próba.

– Zawsze przed rozpoczęciem roku szkolnego organizujemy takie spotkania – powiedziała Anna Machała, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzeźniu. – Fundusze na ten cel przeznaczono z Urzędu Gminy oraz z podatku od akcyzy, odprowadzanego do kasy naszej gminy.

W spotkaniu brało udział 45 dzieci. Zapewniono im dojazd, poczęstunek, możliwość korzystania ze sprzętu wodnego oraz upominki. Zorganizowano również zawody sprawnościowe, m.in. przeciąganie liny i bieg na czas. Nagrody były atrakcyjne i bardzo słodkie.

– Spotkanie zorganizowaliśmy po to, by miło upłynęły ostatnie wolne od szkoły chwile. Dla niektórych naszych dzieci to jedyny sposób, aby niecodziennie spędzić choć jeden dzień wakacji – powiedział Gabriel Kaczmarek, przewodniczący Koła Dzieci Specjalnej Troski w Brzeźniu.

Każdy z uczestników spotkania otrzyma wyprawki do szkoły, ponieważ nie wszystkich stać na zakup najpotrzebniejszych podręczników i przyborów.

– Podoba mi się tu. Fajnie, że można pływać na kajakach i rowerach. Mam nadzieję, że również w przyszłym roku będę mogła uczestniczyć w podobnym biwaku – mówiła uśmiechnięta i zadowolona Karolina Chudzia.

Autor artykułu: (kb)

Zostały szczegóły umowy z Mostostalem

August 24th, 2002

Sylwester Pawłowski, wiceprezydent Łodzi, zaakceptował wstępne warunki Mostostalu Konstrukcje, który chce inwestować w mieście i finansować drużynę piłkarzy ręcznych MSPR. Niebawem na ulicach pojawią się reklamowe ekspozytory (kasetony). Za ich umieszczenie Mostostal będzie płacił do kasy miasta oraz na sport. Umowa ma obowiązywać przez pięć lat.

Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Jan Makasewicz, biznesmen związany z piłką ręczną. Do kwietnia pełnił obowiązki menedżera pierwszoligowego zespołu. Po podpisaniu umów z Mostostalem jego agencja MG Sport-Marketing przejmie drużynę ligową. Makasewicz zapewnił spłacenie długów wobec piłkarzy.

- Dla dobra sprawy nie będziemy komentować rozmów pomiędzy prezydentem Pawłowskim a panem Makasewiczem – mówi Błażej Kronic, rzecznik prezydenta. – Umowa jest bliska podpisania, ale pozostały jeszcze szczegóły techniczne. Od zapoznania się z propozycją Mostostalu przez władze miasta, do zaakceptowania projektu minęły 72 godziny. Jeszcze chyba nigdy w takim tempie nie pracowano przy ul. Piotrkowskiej 104.

Po rozmowach u prezydenta piłkarze ręczni zostali zgłoszeni do rozgrywek (wczoraj upłynął pierwszy termin, w kolejnym potwierdzenie do zespołu każdego zawodnika będzie droższe). Budżet drużyny, która będzie się nazywała Mostostal MG Łódź (poprzednio MSPR Blachy Pruszyński Łódź) będzie wyższy niż w poprzednim sezonie.

- Jesteśmy bliscy pozyskania Adriana Anuszewskiego z Olimpii Piekary Śląskie – mówi Jan Makasewicz. – Zgodnie z umową wypożyczenia, mamy prawo pierwokupu zawodnika.
Do Łodzi ma przyjechać w poniedziałek Krzysztof Wach z Olimpii Piekary, a we wtorek bracia Mariusz i Dariusz Kubisztalowie z Eltastu Radom. Wszyscy trzej byli w lipcu na zgrupowaniu z drużyną MSPR w austriackim Villach. Michał Przybylski z MKS Końskie, który także jest w kręgu zainteresowań łódzkiego klubu, przebywa na zgrupowaniu z Eltastem Radom. Być może także on będzie zawodnikiem Mostostalu.

Nowe warunki pracy otrzymał Ryszard Skutnik, który prowadził drużynę w poprzednim sezonie. Ma podjąć decyzję w najbliższych dniach.

Autor artykułu: (jusz)

Tadeusz Dąbrowski, prezes RKS: – Nie wierzę tym ludziom

August 24th, 2002

* Mariusz Goss: Jak pan odebrał kary Wydziału Dyscypliny PZPN dla wiceprezesa i przewodniczącego wydziału gier Śląskiego ZPN za potwierdzenie do gry Branko Rasicia?
Tadeusz Dąbrowski: – Mówiliśmy, że były nieprawidłowości przy zatwierdzaniu piłkarza. Uznano winę tylko działaczy ze Śląska. Przecież piłkarz został zatwierdzony do gry przez PZPN. Czy związek w Katowicach nie podlega centrali? Ukarano dwie osoby z ŚZPN, ale na tym sprawa nie powinna się skończyć.

* Victorię Jaworzno uznano odpowiedzialną za sprowadzenie Rasicia do Polski. Czy satysfakcjonuje pana kara jaką nałożono na klub?
- Słyszałem, że drużynie grozi degradacja do VI ligi. Skończyło się na zakazie transferów do klubu. Tą decyzją PZPN pomógł Victorii rozwiązać problemy finansowe. Nie mogą pozyskiwać piłkarzy, więc nie muszą wydawać pieniędzy. To wyjście awaryjne, a nie kara.

* RKS złożył wniosek o kasację w sprawie Rasicia do Najwyższej Komisji Odwoławczej. Jakiej decyzji pan oczekuje?
- Żadnej. Nie wierzę tym ludziom, ale postanowiłem, że się będziemy odwoływać.

Autor artykułu: Mariusz Goss

Z trzeciej strony – Na fali wzrostu

August 24th, 2002

Niespodziewanie w sierpniu Polska znalazła się na fali wzrostu, z wyjątkiem inflacji, która spadła. Wiadomo jednak, że wyjątki potwierdzają regułę. Jak ogłosił wczoraj wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski, produkt krajowy brutto w 2002 roku wzrośnie aż o 0,7 procent, tylko kilka razy mniej niż w najsłabszych latach Władysława Gomułki. W sierpniu okazało się też, że w lipcu wzrosło nam bezrobocie i teraz wynosi 17,4 proc. Trudno więc się dziwić, że na fali takich sukcesów miesiąc ten był także szczęśliwy dla władzy. Średnio co tydzień agencje zajmujące się badaniem opinii i nastrojów społecznych informują o poprawiających się notowaniach prezydenta, premiera i rządu.

Tak więc CBOS ogłosiło, że w porównaniu z lipcem poparcie dla rządu wzrosło z 28 do 33 procent. Demoskop też potwierdza rosnącą akceptację społeczną dla władzy. Według tej agencji rząd cieszy się poparciem 16 procent ankietowanych (o 2 proc. więcej niż w lipcu), co wbrew pozorom wcale nie jest niskim wskaźnikiem, jeśli się weźmie pod uwagę, że tyle samo Polaków czyta na głos książki swoim dzieciom.

Złośliwi twierdzą, że wzrost poparcia dla władzy jest prostą pochodną sezonu urlopowego, kiedy rząd nie podejmował decyzji, więc nie miał czym zdenerwować ludzi. Oczywiście, nie jest to prawda. W sierpniu rząd wydał 21 mln zł na książki i tornistry dla 25 proc. (144 tys.) pierwszokasistów, którzy żyją w biedzie. Ponadto kupił 14 luksusowych BMW, wcale nie po to, żeby minister Siwiec miał czym jeździć, tylko do obsługi ważnych wizyt.

Autor artykułu: Jerzy Witaszczyk

Hotel jak kula u nogi

August 22nd, 2002

Dlaczego taki piękny obiekt, położony w dodatku w bardzo atrakcyjnej okolicy, stoi niezagospodarowany? Dlaczego właściciele tak usilnie zabiegają o to, żeby nie zarobić na nim pieniędzy, choć aż się o to prosi? – z prośbą o próbę uzyskania odpowiedzi na takie pytania zwrócił się do naszej redakcji jeden z Czytelników (pragnący zachować anonimowość).

A chodzi o tzw. wodomistrzówkę, czyli budynek przy tamie na zbiorniku wodnym Cieszanowice.

– Jest tam niby hotel, ale o jego istnieniu praktycznie nie wie nikt – uważa Czytelnik. – Wielu ludzi, a także firm, chciałoby z niego skorzystać, tymczasem nie ma tam żadnej tabliczki, reklamy, nic. Uważam, że robi się tak celowo, bo właśnie o to chodzi, żeby pokazać, jak utrzymanie obiektu jest nieopłacalne. Chcą go sprzedać, a to są moim zdaniem przygotowania do przekrętu – twierdzi.

Wobec takich sygnałów, o wodomistrzówkę i plany z nią związane zapytaliśmy właścicieli. – Naszym zadaniem jest gospodarka wodna, wodomistrzówki są dla nas trochę kulą u nogi – wyjaśniono w Wojewódzkim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Łodzi. – Do hotelu każdy chętny może się zgłosić i nocleg dostanie, a szyldu nie ma, bo to działalność uboczna.

WZMiUW zdementował rzekome plany sprzedaży obiektu, bo są tam urządzenia sterujące i magazyny przeciwpowodziowe. Być może przejmie go jednak gospodarstwo pomocnicze Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, bo to marszałek zarządza tym majątkiem. Prowadzono też rozmowy o wydzierżawieniu części budynku, ale na tym się skończyło. Zdaniem WZMiUW hotel jest za mały (10 pokoi, 25 miejsc noclegowych), by mógł przynosić zyski.

Autor artykułu: (oby)

Komputery trafiają „pod strzechy”

August 22nd, 2002

W III Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego i w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 pojawią się nowe pracownie komputerowe, centra multimedialne i serwery. Piotrkowianie wywalczyli to wszystko, uczestnicząc w projekcie „Pracownia internetowa w każdej szkole”.

Organizatorem tych swoistych zawodów jest Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu. W zmaganiach uczestniczą szkoły ponadgimnazjalne. Ich zwycięzcami zostały dwie piotrkowskie placówki, które otrzymają po 20 komputerów. W każdej powstanie dzięki nim 15 stanowisk komputerowych, serwer sieciowy i Szkolne Multimedialne Centrum Informacyjne wyposażone w 4 zestawy.

– Każda placówka ubiegająca się o taką pracownię musiała opracować projekt jej wykorzystania – wyjaśnia Jerzy Pokutycki, dyrektor ZSPg nr 1.

– Należało też spełnić wszystkie formalne warunki.
Szkoły zobowiązane zostały przez ministerstwo do przygotowania odpowiedniego pomieszczenia. Musiały też posiadać stosowną instalację elektryczną i łącza internetowe. Jeden z warunków otrzymania pracowni dotyczył przeszkolenia kadry.

– Do wysyłanego projektu dołączyliśmy ankietę zaopiniowaną przez lokalny samorząd – mówi Jerzy Pokutycki. – Zobowiązał się on do pokrycia kosztów szkolenia nauczycieli w przypadku otrzymania komputerów.

W czasie wakacji, po 15 osób z każdej ze szkół brało udział w różnego rodzaju kursach. Musiał w nich również uczestniczyć przedstawiciel dyrekcji. Zajęcia dotyczyły między innymi wykorzystania sieci internetowej w nauczaniu różnych przedmiotów, zastosowania komputera w zarządzaniu szkołą oraz metod tworzenia stron www.

– Dotychczas nie mieliśmy własnego sprzętu. Korzystaliśmy z bazy prywatnego studium informatycznego funkcjonującego u nas – mówi Jadwiga Kielian, dyrektor III LO. – Zależało nam na samodzielności. To było drugie „podejście” do projektu. I udało się.

W III LO utworzono przy tej okazji specjalny ciąg pomieszczeń. Oprócz osobnych pomieszczeń na pracownię komputerową, serwer i centrum informacji znajduje się tam również pracownia językowa. W ZSPg nr 1 z kolei przeniesiono w inne miejsce bibliotekę, żeby tuż przy niej umieścić szkolne centrum informacyjne.

– W tej chwili w Warszawie trwa przetarg. Wkrótce dowiemy się, która firma dostarczy nam sprzęt – podsumowuje Jerzy Pokutycki. – Spodziewamy się, że pod koniec sierpnia bądź we wrześniu rozpocznie się jego instalacja.

Ktoś kiedyś powiedział, że książki to okulary, przez które oglądamy świat. To było bardzo dawno temu. Dziś „okna na świat” wykonuje się z zupełnie innego tworzywa.

Autor artykułu: (zat)

Będziemy wybierać

August 22nd, 2002

Wybory samorządowe odbędą się 27 października – ogłosił wczoraj premier Miller. Tego dnia wybierzemy w regionie łódzkim 3.258 radnych – 36 do sejmiku wojewódzkiego, 425 radnych powiatowych, 87 w miastach na prawach powiatu i 2.710 gminnych.

Po raz pierwszy będziemy także wybierać bezpośrednio wójtów, burmistrzów i prezydentów. Jeżeli 27 października żaden kandydat nie otrzyma więcej niż 50 procent ważnych głosów, to 10 listopada odbędzie się druga tura wyborów.

W stolicy województwa kandydować na prezydenta zdecydowało się już osiem osób: Bożenna Banasik (niezależna), Małgorzata Bartyzel (PiS), Włodzimierz Fisiak (PO), Krzysztof Jagiełło (SLD), Jerzy Kropiwnicki (ŁPO), Marek Markiewicz (RS oraz SKL – RNP), Witold Rosset (UW), Janusz Tomaszewski (środowiska prawicowe).

W Sieradzu do tej pory ujawniono nazwiska siedmiorga kandydatów do prezydenckiego fotela. Są to: Eugeniusz Błaszczyk (PPS), Halina Chuderska-Siwka (Demokratyczna Unia Kobiet i Ochotnicze Straże Pożarne), Romuald Koliński (SKL-RNP oraz PO), Barbara Mrozowska-Nieradko (Unia Samorządowa), Maciej Spławski (SLD), Tomasz Sapiejka (PSL), Cezary Szydło (PiS oraz LPR).

W Skierniewicach na razie start w wyborach zadeklarowali: Ryszard Bogusz (Porozumienie dla Skierniewic), Andrzej Charzewski (PSL) i Adam Stanecki (SLD). W Piotrkowie Trybunalskim – Andrzej Pol (Forum Piotrkowian) i Artur Ostrowski (SLD).

Kandydaci muszą zebrać odpowiednią ilość podpisów wyborców. Ich liczba jest uzależniona od liczby mieszkańców danej gminy. Żeby wystartować w wyborach na prezydenta Łodzi, trzeba zebrać podpisy 3 tysięcy łodzian.

Autor artykułu: (ka)